Przedstawiciele Rotary Club Zielona Góra podarowali izbie przyjęć Centrum Zdrowia Matki i Dziecka urządzenie do szybkiego oznaczania CRP. To sprzęt diagnostyczny, który bardzo usprawni pracę medyków i oszczędzi stresu małym pacjentom.
– Kiedy rozpoczęliśmy działalność w centrum, zauważyliśmy bardzo dużą liczbę pacjentów zgłaszających się do izby przyjęć. Wobec tego wyszło, że brakuje nam sprzętu, który mógłby ułatwić nam pracę, ale też zdecydowanie ulżyć naszym pacjentom – tłumaczył dr hab. n. med. Marcin Zaniew, prof. UZ, kierownik klinicznego oddziału pediatrii, w środę na konferencji prasowej. – Mówimy o aparacie, który służy do szybkiego oznaczenia CRP. To podstawowe badanie laboratoryjne, które służy do oceny stanu zapalnego, jego nasilenia, tym samym do zróżnicowania między infekcją wirusową a bakteryjną.
Zobacz, jak działa urządzenie do szybkiego oznaczania CRP
Czas oczekiwania na wynik skróci się z kilku godzin do kilku minut
– Oczywiście, w każdym szpitalu czy laboratorium jest możliwość oznaczenia tego parametru, natomiast ten aparat, nieduży, z pozoru mała rzecz, bardzo to usprawnia – podkreśla prof. Zaniew. – Raz: oznaczanie jest wykonywane z paluszka, nie wymaga pobierania krwi żylnej, co jest bardzo istotne w przypadku małych dzieci. I dwa: badanie mamy w ciągu dosłownie kilku minut.
Zanim centrum otrzymało taki aparat czas od momentu pobrania krwi do momentu oznaczenia to było kilka godzin. To powodowało, że rodzice i mali pacjenci musieli w izbie przyjęć oczekiwać na wynik.

– W tym momencie szybkie oznaczenie będzie umożliwiało podjęcie szybkiej i właściwej decyzji dotyczącej pozostania dziecka w szpitalu albo wydania zaleceń dotyczących dalszej opieki, postępowania leczniczego w warunkach domowych – dodaje prof. Zaniew. – Mówiąc potocznie, jest to badanie, które może nam powiedzieć, czy dziecko ma sepsę, czy z bardzo dużym prawdopodobieństwem możemy ją wykluczyć.
Marcin Polakiewicz zapewnia, że to nie ostatnia taka inicjatywa
Przez izbę przyjęć Centrum Zdrowia Matki i Dziecka w Zielonej Górze przewija się około 700 pacjentów miesięcznie. – Są to różne przypadki chirurgiczne oraz pediatryczne – wskazuje Patrycja Chabiniak, zastępca pielęgniarki oddziałowej izby przyjęć. – Ten aparat przede wszystkim umożliwi nam szybszą diagnostykę tych dzieci i skróci czas oczekiwania. Dla małych pacjentów jest też wygodniejszy, gdyż krew pobiera się z pięty lub z palca. Wynik jest w ciągu 3-4 minut, więc bardzo to usprawni naszą pracę.
– Szukaliśmy dobrego celu do naszego corocznego przedsięwzięcia, jakim jest bal rotariański – mówi Marcin Polakiewicz, prezydent Rotary Club Zielona Góra. – Po konsultacjach z lekarzami, czyli na pierwszej linii frontu, podjęliśmy decyzję o tym, żeby zaopatrzyć szpital w takie urządzenie. To nie jest nasz sukces, to sukces ludzi, którzy dołożyli do tego cegiełkę. My po prostu byliśmy ogniwem zapalnym, które zainteresowało naszych gości tym przedsięwzięciem i udało się to zrealizować.

– Na pewno nie jest to nasza ostatnia inicjatywa związana ze Szpitalem Uniwersyteckim – deklaruje prezydent Polakiewicz. – To pierwszy krok i tę współpracę będziemy chcieli kontynuować, bo widzimy w tym cel i zasadność.
Dodajmy, że Rotary Club Zielona Góra włączył się w akcję zbierania podpisów pod petycją „Tak dla lubuskiej onkologii”.




