Sąd drugiej instancji ostatecznie oddalił skargę byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka, który z oskarżenia prywatnego chciał pociągnąć do odpowiedzialności karnej lubuskiego posła PO Waldemara Sługockiego. Poszło o stwierdzenie, że Piebiak stał na czele farmy internetowych trolli w ministerstwie sprawiedliwości. Sprawa ciągnęła się od maja 2021 r.
Przypomnijmy, że sprawa dotyczyła afery hejterskiej w ministerstwie sprawiedliwości sprzed kilku lat. Onet opisał wówczas mechanizm zorganizowanego hejtu przeciwko sędziom, nieposłusznym wobec PiS. Publikacje Onetu sugerowały, że za organizacją oszczerczej kampanii internetowych trolli stał ówczesny wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Mimo iż Zbigniew Ziobro szybko odciął się od swojego zastępcy, to Piebiak wszystkiemu zaprzeczał.
W maju 2021 r. lider lubuskiej PO Waldemar Sługocki skomentował tę sprawę na antenie TVP Info. Stwierdził, że „Piebiak stał na czele reprezentacji ministra Ziobro, która to reprezentacja założyła farmę trolli”. Były wiceminister od razu skierował przeciwko Sługockiemu prywatny akt oskarżenia do sądu, zarzucając mu zniesławienie (art. 212 Kodeksu karnego). Jednocześnie Piebiak zażądał uchylenia Sługockiemu immunitetu poselskiego, by ten mógł odpowiadać przed sądem. Były wiceminister nie miał jednak szczęścia w tej sprawie.
Najpierw marszałek Sejmu Elżbieta Witek (PiS) odmówiła uchylenia Sługockiemu immunitetu. Uznała, że pełnomocnik Piebiaka nie wykazał związku wypowiedzi Sługockiego z wykonywaniem mandatu posła. Potem – w listopadzie ub. r. – warszawski sąd rejonowy umorzył postępowanie przeciwko Sługockiemu, a kosztami postępowania obciążył Piebiaka. Ten jednak nie ustąpił i zaskarżył postanowienie do sądu okręgowego. Tu jednak Piebiak znów przegrał i to ostatecznie. Sąd drugiej instancji utrzymał w mocy postanowienie sądu o umorzeniu postępowania.
W sprawie głos zabrał wiceszef sejmowej Komisji Regulaminowej poseł Jarosław Urbaniak (KO), który napisał na Twitterze: „Tego jeszcze nie grali! Minister Piebiak i PiS chcą uchylić immunitet Waldemarowi Sługockiemu w sprawie której nie ma. (…) Absurd nad absurdami!!”. Przypomnijmy, że przed rokiem sprawę opisywała Gazeta Lubuska, piórem redaktora naczelnego Janusza Życzkowskiego. „Poseł Waldemar Sługocki o krok od możliwości stracenia immunitetu w sprawie o zniesławienie” – napisał w kwietniu 2022 r., ilustrując to zdjęciem Sługockiego z Tuskiem. O rozstrzygnięciu sprawy, gazeta – jak dotąd – nie poinformowała.




