Zielona Góra jeździ po nowemu. Czy jest lepiej? (SONDA)

Zielona Góra jeździ po nowemu. Czy jest lepiej? (SONDA)
Inteligentny System Transportowy (zwany skrótowo z angielska, ITS) to coś, co od kilku tygodni zajmuje zielonogórskich kierowców. To szeroko zakrojona zmiana organizacji ruchu, która objęła wszystkie najważniejsze skrzyżowania południowej stolicy. Każde tego typu zmiany budzą kontrowersje. Co na to mieszkańcy?

Rewolucja na drogach Zielonej Góry wzbudza tak dużo pytań i kontrowersji, że magistrat postanowił poświęcić im osobny fanpejdż na Facebooku. Profil pod nazwą ITS Zielona Góra uruchomiono 17 listopada. Po dwóch tygodniach funkcjonowania miał ok. 360 obserwujących.

W powitalnym poście czytamy: – Zważywszy na duże zainteresowanie wdrożeniem systemu, którego pełne uruchomienie planuje się do końca listopada br., decyzją Prezydenta Miasta Zielona Góra startujemy z niniejszym profilem, aby móc rozwiewać Państwa wątpliwości i służyć pomocą przy prawidłowej interpretacji poszczególnych elementów ITS.

Pod wpisem podpisał się Krzysztof Staniszewski, wicedyrektor Departamentu Zarządzania Drogami w Urzędzie Miasta Zielona Góra, „wraz z zespołem odpowiedzialnym za wdrożenie i obsługę ITS”.

Staniszewski podkreśla tam, że podstawowym celem zmian jest usprawnienie funkcjonowania transportu publicznego. – Dla autobusów MZK przewidzieliśmy tzw. priorytet. Polegać on będzie na nadawaniu sygnału zielonego zbliżającym się do skrzyżowania i opóźnionym względem aktualnego rozkładu jazdy autobusom – czytamy. Sygnał nadawany będzie z urządzeń w autobusach, w czasie zbliżania się do skrzyżowań. – Takie rozwiązanie ma poprawić punktualność zielonogórskich autobusów – czytamy na profilu.

Kompleksowe pomiary na wiosnę

Nie zmienia to jednak faktu, że wprowadzone zmiany najgłośniej komentują zwykli kierowcy. W momencie pisania tego tekstu, na profilu ITS Zielona Góra opublikowane były dwa posty dotyczące dwóch skrzyżowań: ulicy Bohaterów Westerplatte z Ułańską, oraz skrzyżowania ulic Dąbrówki, Długiej i Łużyckiej. Ten drugi w niespełna tydzień wygenerował 60 komentarzy.

O co pytano? Dosłownie o wszystko: nowe znaki, brak minutników na sygnalizacji świetlnej, czas nadawania poszczególnych świateł, strzałki warunkowe, nowe wysepki czy lewo i prawoskręty.

Jeden z mieszkańców dziwił się, że magistrat omawia zmiany z mieszkańcami, zamiast użyć zaawansowanego programu do symulacji ruchu VISSIM, i wybrać rozwiązanie optymalne. – Podczas przetargu na ITS miasto zapisało w warunkach zamówienia, że właśnie ten program będzie podstawą do sprawdzenia efektywności zaproponowanych rozwiązań – czytamy.

Magistrat potwierdził, że program jest w użyciu. – Głosy mieszkańców i nasze obserwacje służą jednak do porównywania rzeczywistości z wynikami modelu, który może czasem nie oddawać idealnie rzeczywistości – brzmi odpowiedź profilu ITS. – Proszę również pamiętać, że dane wejściowe do modelu tj. pomierzony w zeszłym roku ruch na ulicach może nieco odbiegać od aktualnego (przyzwyczajenia mieszkańców zmieniają się, również pod wpływem stopniowego wdrażania elementów systemu ITS), dlatego komentujemy to, co dostrzegają mieszkańcy i staramy się porównywać to z wynikami modelu. Kompleksowe pomiary sprawdzające planujemy na wiosnę 2024 r. po ustabilizowaniu się ruchu – czytamy.

Rekordowe 360 metrów

W opisie ITS czytamy, że efektem ubocznym całego systemu ma być m.in. poprawienie bezpieczeństwa ruchu drogowego, ze szczególnym uwzględnieniem pieszych i rowerzystów. Tymczasem wśród wielu zielonogórzan oburzenie wywołała likwidacja przejścia dla pieszych na al. Konstytucji 3 Maja, między Focus Parkiem a planetarium Wenus.

Kacper Kubiak, zielonogórski społecznik i aktywista zadał sobie trud i dokonał pomiarów, które potwierdziły jego przypuszczenia. Po likwidacji „zebry” odległość między najbliższymi przejściami wynosi aktualnie 360 metrów. To najwięcej w całej Zielonej Górze, nie licząc wiaduktów.

Kubiak podkreśla, że jest jednocześnie kierowcą, rowerzystą, deskorolkarzem i pieszym. – Tam naprawdę nie było takich problemów, jak np. na przejściu przy ul. Reja. Tutaj wszystko było przejrzyste – przekonuje. – Okej, nie znam statystyk, być może wcześniej były tam jakieś wypadki. Ale nie ma w tam żadnej logiki, a przede wszystkim nie ma żadnej edukacji. Bo zlikwidowano przejście, zdjęto znaki i koniec. Ja wiem, że to jest wszystko zgodne z prawem, ale wystarczyłoby minimum wysiłku, jakaś tabliczka z napisem „Przejścia nie ma” wbita na dwa miesiące, by mieć czyste sumienie. Ubolewam, że nie ma wyciągnięcia ręki do obywatela – komentuje.

– Pomijając to wszystko, decyzja o likwidacji tego przejścia jest absurdalna, bo miasto po raz kolejny robione jest dla kierowców. Gdyby to była Trasa Północna, to bym zrozumiał, że mogło to być newralgiczne miejsce. Zmiany należałoby wprowadzić przy Focusie, a nie gmerać przy przejściu, które moim zdaniem nie ma wpływu na arytmię miasta – kwituje zielonogórski aktywista.

Dziesiątki milionów na ITS

Zapytaliśmy magistrat m.in. o koszty i wybór podmiotu odpowiedzialnego za opracowanie nowej organizacji ruchu czy kwestię skonsultowania zmian np. organizacjami pozarządowymi. Po tygodniu oczekiwania wciąż nie mieliśmy żadnej odpowiedzi. Jeśli takowa nadejdzie, do tematu wrócimy.

Tymczasem jak czytamy na stronie zielonogórskiego MZK, wdrożenie ITS było możliwe dzięki środkom unijnym przyznanym na projekt „Poprawa efektywności komunikacji miejskiej w Zielonej Górze”. Całkowita wartość projektu to niespełna 36,2 mln zł. Koszty kwalifikowalne, czyli takie, które podlegają dofinansowaniu, to ponad 29,4 mln zł. Dofinansowanie to równo 25 mln zł.

Zielona Góra jeździ po nowemu. Czy jest lepiej? (SONDA)

Mieczysław
Teraz, jak się jedzie aleją Wojska Polskiego, to nie trafia się na zielone światło na kolejnych sygnalizatorach. Co 80 metrów stoi się na czerwonym. Porażką jest też rondo koło Kauflandu i Focusa na ulicy Wrocławskiej. Tam co chwilę przechodzą jedna lub dwie osoby i nie idzie jechać. Strasznie się tam korkuje.

Zielona Góra jeździ po nowemu. Czy jest lepiej? (SONDA)

Ryszard
Zmiany oceniam pozytywnie i korzystnie. Jest ułatwiona jazda, łatwiej poruszać się samochodem, chociaż jak się jedzie do góry z ulicy Westerplatte, to czasem jest korek, szczególnie w godzinach szczytu. Uważam, że poprawiło się bezpieczeństwo. Światła w jakiś sposób regulują ruch na poszczególnych odcinkach.

Zielona Góra jeździ po nowemu. Czy jest lepiej? (SONDA)

Waldemar
Teraz jeździ się płynniej ulicą Reja, gdzie zrobiono światła na przejściu dla pieszych. Piesi nie przechodzą gęsiego, dzięki czemu droga tak się nie korkuje. Nie rozumiem tylko pomysłu zrobienia wysepek, jak się skręca koło aresztu ulicą Łużycką. To jest jakaś parodia. Powinny zniknąć, bo są niepotrzebne.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.