80 lat temu miała miejsce słynna wielka ucieczka. Oddaliśmy hołd bohaterom

80 lat temu miała miejsce słynna wielka ucieczka. Oddaliśmy hołd bohaterom
Ucieczka jeńców z żagańskiego stalagu zdobyła sławę dzięki filmowi pod tytułem „Wielka ucieczka”. Jednak prawdziwe wydarzenia z marca 1944 roku były bardziej tragedią niż przygodową awanturą. Zakończyły się śmiercią 50 alianckich lotników, również Polaków.

W niedzielę w Żaganiu zakończyły się kilkudniowe obchody 80. rocznicy Wielkiej Ucieczki z żagańskiego stalagu. Koniec wieńczy dzieło, gdyż prawdziwe tłumy przyciągnęło miasteczko wojskowe koło Muzeum Obozów Jenieckich, gdzie wojsko pokazywało nowoczesny sprzęt. Z kolei w miejscu, gdzie legendarny tunel się kończył, zaroiło się od mundurów armii różnych krajów. Przyjechali upamiętnić bohaterów tego niezwykłego epizodu II wojny światowej. Niestety ta najsłynniejsza ucieczka nie przebiegała w hollywoodzkim stylu, tak, jak można to było oglądać w filmie „Wielka ucieczka”. Próba wyrwania się na wolność zakończyła się sukcesem tylko dla trzech lotników, 50 rozstrzelano na osobisty rozkaz Hitlera.

80 lat temu miała miejsce słynna wielka ucieczka. Oddaliśmy hołd bohaterom
Wspólnie przeciwko złu

Niedzielne obchody rozpoczął przelot transportowego herculesa C-130 oraz czterech myśliwców F-16 Polskich Sił Powietrznych nad Żaganiem i nad miejscem uroczystości. Później było bardziej niż uroczyście, gdyż obchody przebiegały według ceremoniału wojskowego. Był więc apel poległych, wojskowa orkiestra, trębacz armii brytyjskiej i salwa honorowa. Momentem kulminacyjnym, wyciskającym łzy z oczu krewnych zamordowanych lotników, był apel poległych, gdy przed zgromadzonymi przeszli żołnierze niosący portrety bohaterów tamtych dni.

– Uciekinierzy reprezentowali 13 narodowości – przypomniała ambasador Wielkiej Brytanii Anna Clunes. – Ich motywacją było pragnienie wolności, które przypłacili życiem. 12 marca obchodziliśmy 25. rocznicę przystąpienia Polski do NATO. Z zadowoleniem wysłuchałam o wielu operacjach, gdy polscy i brytyjscy żołnierze uczestniczyli wspólnie z innymi sojusznikami w różnych operacjach. Dziś mamy dzień pamięci. 80 lat temu odważna grupa mężczyzn wzięła udział w wielkiej ucieczce ze Stalagu III. Oddajemy cześć ich odwadze i poświęceniu. Warto podkreślić międzynarodowy charakter tego wydarzenia, zamordowano wówczas przedstawicieli 13 nacji. Dzisiejszy dzień to okazja do refleksji nad wspólną historią narodów zaangażowanych w to wydarzenie. Ta historia podkreśla rangę współpracy jednostek armii, wykonujących zadania w celu realizacji wspólnych wartości.

80 lat temu miała miejsce słynna wielka ucieczka. Oddaliśmy hołd bohaterom
Pielęgnacja pamięci

Zresztą tego dnia odniesień do współczesności było znacznie więcej. Wieńce pod pomnikiem, zaznaczającym wyjście z tunelu Harry złożyli mi.in. wojskowi z wielu krajów, przedstawiciele władz, samorządowcy, między innymi Grzegorz Potęga, członek zarządu województwa lubuskiego.

-Wyjątkowa uroczystość, wyjątkowe miejsce – podsumował niedzielne wydarzenia Grzegorz Potęga. – Absolutnie powinniśmy pamiętac o takich wydarzeniach, co wybrzmiało dzisiaj we wszystkich przemówieniach. Winniśmy czcić i szanować to, co się udało tym dzielnym ludziom, nawet jeżeli sukces był tylko częściowy. Pamiętajmy, że toczyli walkę z największym kataklizmem w historii ludzkości. Chcemy i powinniśmy pamiętać o tych ludziach. A tak na marginesie. Uważam, że to muzeum żagańskiego stalagu jest niedoceniane. Wielki szacunek należy się również ludziom, którzy robią tak wiele, aby nie zapomnieć o tym epizodzie i o II wojnie światowej.
Wcześniej, w sobotę 23 marca, odsłonięto mural, poświęcony zamordowanym polskim lotnikom, uczestnikom Wielkiej Ucieczki, odbył się Żagański Cross, Bieg Uciekiniera i wiele innych imprez…

80 lat temu miała miejsce słynna wielka ucieczka. Oddaliśmy hołd bohaterom
To byli wielcy ludzie i wielka ucieczka

Wieczorem w baraku 104. zebrała się gromada jeńców Stalagu Luft III – wszyscy w cywilnych ubraniach, z walizkami i tobołkami. Jednak szczęście im nie sprzyjało. Przede wszystkim dłużej niż zakładano usuwano ziemię z ostatniego odcinka tunelu i otwór wyjściowy odsłonięto dopiero o godz. 22.15. Jakby tego było mało, wylot znajdował się trzy metry przed ścianą lasu. Mimo to postanowili uciekać – w ciemność ruszyło 80 lotników – uciekinierów.

Wszystkich podzielono na niewielkie grupy. Jako pierwsi wyszli z tunelu ci, którzy mieli podróżować pociągiem – mieli lepsze ubrania, dokumenty i pieniądze. Niestety, mieli oni poślizg już na starcie, gdyż z powodu nalotu pociągi miały dwie godziny spóźnienia. Wszyscy zmierzali dojechać do Wrocławia.

Jakby pecha było mało, Niemcy stosunkowo szybko wykryli ucieczkę i ogłosili wielką obławę na terenie całej Rzeszy. Najpierw w ich ręce trafili piesi. Uciekający piechotą udawali głównie przymusowych robotników i przedzierali się nocą. Tak podróżowała m.in. dwunastoosobowa grupa udająca urlopowanych pracowników tartaku. Przez Trzebów dotarli w okolice Jeleniej Góry, skąd piechotą próbowali dostać się do Czech. W ciągu następnej doby niemal wszyscy trafili za kratki. Ten sam los spotkał większość piechurów. 29 marca w więzieniu w Zgorzelcu było już 35 uciekinierów. Niewiele do szczęścia zabrakło Sydneyowi Dowse i Stanisławowi Królowi, którzy postanowili dotrzeć do przedwojennej granicy polskiej – po 12 dniach wędrówki zostali zatrzymani 3 km od celu. Roger Bushell z towarzyszem dotarli do Saarbrucken, inni na granicę duńską, do Czech lub do Szczecina.

80 lat temu miała miejsce słynna wielka ucieczka. Oddaliśmy hołd bohaterom
Szczęśliwa trójka

Happy endem zakończyła się ucieczka tylko dla trzech jeńców. Per Bergsland i Jens Muller dotarli do Szczecina. Pomogło im to, że mówili po niemiecku ze skandynawskim akcentem. Pomogli im dwaj inni Skandynawowie. Marynarze ukryli ich w komorze łańcuchowej, nie odkryła ich niemiecka rutynowa kontrola. 28 marca byli w Geteborgu, następnego dnia w Sztokholmie i w brytyjskim konsulacie.

Trzecim, któremu się udało, był Holender Bram van der Stock, który samotnie przez Wrocław i Drezno dotarł do Alkmaar w Holandii. Jemu także pomogła znajomość niemieckiego i to z silnym holenderskim akcentem. Na dodatek, gdy znalazł się w swoim okupowanym kraju, mógł poprosić o pomoc przyjaciół, a później krewnych w Belgii. Do Wielkiej Brytanii dotarł po podróży przez Francję i Hiszpanię. Wszyscy trzej fartowni uciekinierzy po dotarciu do Wielkiej Brytanii ponownie wsiedli do samolotów i brali udział w wojnie.

80 lat temu miała miejsce słynna wielka ucieczka. Oddaliśmy hołd bohaterom
Hitler się wściekł

Wiadomość o masowej ucieczce z żagańskiego Stalagu wprawiła Hitlera we wściekłość. Podczas krótkiej narady z Goeringiem, Himmlerem i Keitlem zażądał, aby wszystkich schwytanych zbiegów rozstrzelać. Zaoponował Goering, twierdząc, że w odwecie alianci mogą rozstrzelać niemieckich lotników znajdujących się w ich niewoli. Stanęło na 50 lotnikach, którzy mieli zostać straceni.

Wykonaniem tego zadania zajął się Ernst Kaltenbruner. W pięćdziesiątce znaleźli się lotnicy z państw walczących z Niemcami oraz Australijczycy, Kanadyjczycy, obywatele RPA i ci spośród Brytyjczyków, którzy mieli na swoim koncie najwięcej ucieczek. Pierwszą egzekucję wykonano już 29 marca, gdy stracono Jamesa Wernhama, Sotirisa Skaziklasa, Antoniego Kiewnarskiego i Kazimierza Pawluka.

80 lat temu miała miejsce słynna wielka ucieczka. Oddaliśmy hołd bohaterom
Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.