Mamy skarby, ale często nie mamy pojęcia o ich wartości. Czekają na odkrycie

Mamy skarby, ale często nie mamy pojęcia o ich wartości. Czekają na odkrycie

Wieża ciśnień, ratusz, kamienica, szpital… Te i inne obiekty przez kilka dekad nie budziły emocji, aż nagle okazywało się, że są perłami architektury, dziełem wielkich twórców

Przez kilka dekad nie mieliśmy pojęcia o ich istnieniu. Nagle przed jakimś niepozornym budynkiem pojawiali się studenci architektury zza zachodniej granicy i cmokali z zachwytu. Weźmy pewien dom w centrum Winnego Grodu. To dzieło Hermanna Muthesiusa (1861-1927), który sprawił, że wyszły z mody przyciężkawe bryły Jugendstilu i eklektyzmu, a zaczęła się nowoczesna architektura i działalność „Deutsche Werkbund”, Bauhausu, Neue Sachtlichkeit… Niespodziewanie w Zielonej Górze odnajdujemy dwie jego prace – willę fabrykanta Waltera Hildebranda, bo o niej mowa i projekty domów osiedla robotniczego.

Mamy skarby, ale często nie mamy pojęcia o ich wartości. Czekają na odkrycie
Sanatorium w Trzebiechowie Archiwum
Takie sobie sanatorium

Zdecydowanie najsłynniejszym podobnym odkryciem jest gmach sanatorium w Trzebiechowie. Dziś przeczytamy o nim w wielu podręcznikach i encyklopediach sztuki. A wszystko to rozpoczęło się od wizyty w 2003 r. wnuka ostatniego przedwojennego dyrektora sanatorium Erwina Bockhorn von der Banka, który stwierdził, że wygląd wnętrz budynek zawdzięcza sławnemu w Europie Belgowi, mistrzowi secesji van de Velde. I zaczęły tutaj zjeżdżać tłumy.
Architekci z ciężkim westchnieniem spoglądają też na tarasowy ogród w Gubinie. Przed wojną na jego szczycie stała Willa Wolfa, dzieło niemieckiego architekta, Ludwika Miesa von der Rohe, który w swoich czasach został okrzyknięty wizjonerem. Gubiński obiekt powstał w 1926 roku. Zamieszkał w niej gubeński fabrykant kapeluszy, Erich Wolf. Willa Wolfa to pierwszy budynek Miesa von der Rohe, który wykonał poza Berlinem. Na szczęście pojawił się pomysł jej odbudowy.

Mamy skarby, ale często nie mamy pojęcia o ich wartości. Czekają na odkrycie
Willa Wolfa w Gubinie Fot Archiwum
Prawie jak u Tolkiena

Teraz pora na Jankową Żagańską. Gdy spojrzymy z pewnej odległości z pewnością skojarzy nam się z tolkienowską wieżą Saurona. Przed wojną działały tu zakłady Zeipauer Dachstein und Braunkohlenwerke. Na jej zlecenie w 1923 Otto Bartning, wyznawca nowoczesnej architektury, rozpoczął prace nad wieżą ciśnień i domem dyrektora fabryki. Pięciokondygnacyjna wieża uchodzi za unikalny przykład niemieckiego ekspresjonizmu w Polsce.
Niezwykle ciekawa i zapomniana jest także willa Hoffmanna w Witnicy, w której widać inspirację włoską architekturą. Jej twórcą był znany polski architekt Sławomir Odrzywolski. Na zakończenie Zbąszynek. W okresie międzywojennym stworzono tutaj dużą i nowoczesną infrastrukturę kolejową oraz kolonię według koncepcji miasta-ogrodu (projektantem był Friedrich Veil). Zabudowa przetrwała do dziś.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.