Wraz z pierwszym dniem 2025 roku Polska objęła przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Niestety to czas, w którym trudno liczyć na jakieś spektakularne sukcesy. Wojna w Ukrainie i rozmaite postawy wobec tego konfliktu, powyborcze niewiadome w USA, polityczne zawirowania w głównych unijnych krajach…
Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej to sześciomiesięczny okres, podczas którego dane państwo członkowskie odgrywa przodującą rolę lidera i koordynatora, przewodnicząc spotkaniom na wszystkich szczeblach Rady i reprezentując ją na arenie międzynarodowej. Ten rotacyjny system zapoczątkowany został jeszcze w czasach Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. Powiedzmy sobie szczerze, przez lata ewoluował, by nabrać charakteru ceremonialnego. Stało się tak za sprawą wprowadzenia funkcji Przewodniczącego Rady Europejskiej oraz wzmocnienia roli Wysokiego Przedstawiciela Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, które zmniejszyły bezpośredni wpływ rotacyjnej prezydencji, pozostaje ona istotną funkcją zapewniającą ciągłość i koordynację w ramach skomplikowanych procesów legislacyjnych i politycznych UE.
Jednak prezydencja to podkreślenie tego, że każde państwo członkowskie, niezależnie od jego wielkości, ma równe szanse wpływania na agendę i priorytety UE. Państwa członkowskie sprawujące prezydencję ściśle współpracują ze sobą w trzyosobowych grupach, zwanych „trio”. System ten został wprowadzony Traktatem Lizbońskim w 2009 roku. Trio wyznacza długoterminowe cele i przygotowuje wspólny program określający tematy i główne kwestie, którymi zajmie się Rada w ciągu 18 miesięcy. Na podstawie tego programu każdy z trzech krajów przygotowuje swój własny, bardziej szczegółowy program sześciomiesięczny. Poprzednie trio składało się z prezydencji Hiszpanii, Belgii i Węgier.
Polska po raz pierwszy prezydencję w Radzie UE sprawowała w II połowie 2011 r. i wraz z Danią i Cyprem tworzyła tak zwane trio prezydencji. Ta zasada pozwala każdemu państwu członkowskiemu przewodzić Radzie UE, kierować agendą instytucji i zapewniać ciągłość prac UE. Zbliżająca się prezydencja Polski jest ważnym świadectwem zdolności naszego kraju do wniesienia znaczącego wkładu w projekt europejski, odzwierciedlając nasze wieloletnie przywiązanie do zasad współpracy i wzajemnego szacunku między państwami członkowskimi.




