Centra Usług Społecznych zmieniają podejście do pomocy społecznej. Przekształcenie Ośrodków Pomocy Społecznej w CUS-y to nie tylko kwestia organizacyjna, ale przede wszystkim nowa filozofia wsparcia mieszkańców. Przykładem tego procesu jest Centrum Usług Społecznych w Trzebielu, które oficjalnie rozpoczęło działalność 1 marca 2025 roku. To już siódma taka placówka w województwie lubuskim.
Zmiana OPS-ów w Centra Usług Społecznych wynika z potrzeby dostosowania systemu pomocy do współczesnych realiów.
— To zmiana w myśleniu o polityce społecznej w gminach. Chodzi o to, by otworzyć OPS-y na wszystkich mieszkańców, którzy potrzebują wsparcia. Świat się zmienia, a my chcemy na to reagować – docierać z pomocą do większej liczby mieszkańców i szerzej wspierać lokalne społeczności — tłumaczy wicemarszałek Grzegorz Potęga.
Podczas gdy tradycyjne OPS-y skupiały się głównie na pomocy socjalnej, CUS-y mają wspierać całą społeczność lokalną, nie tylko osoby w kryzysie. To odpowiedź na rosnące potrzeby społeczne – starzejące się społeczeństwo, większe zapotrzebowanie na usługi wspierające rodziny czy osoby z niepełnosprawnościami. Nowa formuła pozwala rozszerzyć zakres pomocy i lepiej dostosować ją do lokalnych warunków.
Centrum w Trzebielu to modelowy przykład tych zmian.
— Jest dla wszystkich mieszkańców naszej gminy – od najmłodszego do najstarszego. Każdy, kto potrzebuje wsparcia, znajdzie je tutaj w takiej formie, jakiej potrzebuje — wyjaśnia dyrektor CUS w Trzebielu Edyta Konieczyńska.
Placówka oferuje nie tylko standardowe wsparcie dla seniorów, ale także mobilne usługi rehabilitacyjne, wypożyczalnię sprzętu medycznego czy taksówkę dla osób starszych. Z myślą o najmłodszych powstał Klub Dobrostanu Dziecka, a rodziny mogą tu uzyskać pomoc w zakresie pieczy zastępczej.
To pokazuje, że polityka społeczna może być elastyczna i skuteczna, jeśli dostosuje się do rzeczywistych wyzwań. Samorządy decydujące się na CUS-y stawiają na kompleksowość i dostępność usług, co ma szczególne znaczenie w małych gminach o rozproszonej zabudowie.
— Czy CUS to cud? W małej gminie – w pewnym sensie tak. Ale takie cuda nie biorą się znikąd – to efekt wysiłku, dobrej koncepcji i współpracy — mówi prof. Mariusz Kwiatkowski, pełnomocnik Marszałka Województwa Lubuskiego ds. potencjału społecznego regionu, jeden z twórców koncepcji CUS-u w Trzebielu.
Nie bez znaczenia jest także finansowanie takich przedsięwzięć. Pokazuje ono, że inwestycje w usługi społeczne mają wsparcie na poziomie regionalnym i unijnym. Wartość projektu „Centrum Usług Społecznych – nowa jakość życia mieszkańców gminy Trzebiel” wyniosła prawie 2 mln zł, z czego ponad 1,8 mln pochodziło z funduszy unijnych.
— Sukces to efekt pracy zespołowej. Nad projektem pracował zespół złożony z pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej, urzędu gminy, kadry naukowej oraz Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego Urzędu Marszałkowskiego — podkreśla dyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Agnieszka Krzaczkowska.
Przyszłość polityki społecznej w gminach może zależeć od takich rozwiązań. CUS-y pokazują, że dobrze zaplanowana pomoc może wychodzić poza standardowe schematy i odpowiadać na realne potrzeby mieszkańców.




























