Szymon Hołownia walczył o głosy w Zielonej Górze

Szymon Hołownia walczył o głosy w Zielonej Górze
Kampania prezydencka rozkręca się w najlepsze. Kolejny kandydat zawitał do Zielonej Góry i walczy o głosy. Tym razem w Winnym Grodzie, w Regionalnym Centrum Animacji Kultury na spotkaniu z mieszkańcami pojawił się marszałek Sejmu, druga osoba w państwie i kandydat na prezydenta RP Szymon Hołownia, dla którego sondaże raczej nie są zadowalające. W najnowszym badaniu wykonanym przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych dla Polsat News zajmuje dopiero czwarte miejsce z wynikiem 5,4%.
Sondaż prezydencki IBRiS dla Polsat News z 18 marca 2025
Sondaż prezydencki IBRiS dla Polsat News z 16 marca 2025

Według najnowszych danych, największe szanse, żeby wprowadzić się do Pałacu Namiestnikowskiego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, ma Rafał Trzaskowski z wynikiem 36,4%.

Po spotkaniu z mieszkańcami, następnego dnia, 19 marca, Szymon Hołownia był gościem redaktora Krzysztofa Baługa w „Radiu Zachód”.

Szymon Hołownia walczył o głosy w Zielonej Górze

Podczas rozmowy odniósł się do rozmowy prezydenta USA Donalda Trumpa z Prezydentem Rosji Władimirem Putinem i stwierdził, że nie wiemy, czy jest bliżej zakończenia wojny na Ukrainie i są to raczej wystrzeliwane dyplomatyczne flary, które niczego nie wnoszą, a żądania, które stawia cały czas Rosja, są w oczywisty sposób nie do zaakceptowania, bo wtedy musielibyśmy zrezygnować z własnej suwerenności.

W dalszej części wypowiedzi marszałek stwierdził, że Putin chciałby być najbardziej wpływowym członkiem społeczności Zachodu – „no bo to on chce decydować”.

Krzysztof Baług wspomniał o liście Prezydenta RP Andrzeja Dudy do Premiera Donalda Tuska w sprawie wyjaśnienia śmierci Barbary Skrzypek, wieloletniej pracownicy biura Prawa i Sprawiedliwości na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie po przesłuchaniu w prokuraturze w sprawie tzw. dwóch wież.

– To musi budzić smutek, to musi budzić żal i we mnie taki głęboki smutek i współczucie dla bliskich jest. Ta sytuacja oczywiście musi zostać wyjaśniona.

Prowadzący rozmowę „zahaczył” temat pierwszych kluczy czyli program, który miałby zastąpić dotychczasowy „Kredyt na start” i stać się nowym narzędziem wspierającym osoby chcące kupić swoje pierwsze mieszkanie. 

Hołownia odpowiedział, że nie jest zadowolony z żadnego programu, który stymuluje popyt na mieszkania, a byłby zadowolony z każdego programu, który stymuluje podaż.

Tutaj przypomnijmy, że Rada Ministrów dzień wcześniej poukładała priorytety. Pieniądze nie pójdą na dopłaty do kredytów, ale na wsparcie dla budownictwa społecznego.

– Czyli tych samorządowych inicjatyw mieszkaniowych, które pomagają realnie budować mieszkania nie tylko na Białołęce w Warszawie, ale wszędzie tam, gdzie ludzie chcą mieszkać w swoich miejscowościach. To muszą być mieszkania, które będą dostępne w ramach taniego wynajmu, które będą po prostu na rynku.

Marszałek został też zapytany, czy czasami nie wziął się za późno za swoją kampanię prezydencką i wtedy zdecydowanie odpowiedział, że rozpoczął w idealnym momencie.

– Po pierwsze bardzo dobrze, że wziąłem ten urlop, bo naprawdę z Sejmu nie da się robić kampanii. Mam olbrzymie poczucie odpowiedzialności.

Szymon Hołownia jest kandydatem na prezydenta Trzeciej Drogi i jest wspierany przez PSL. W tej chwili, jak sam stwierdził, pod jego kandydaturą do rejestracji w Państwowej Komisji Wyborczej zebrano 350 000 podpisów i cały czas spływają nowe.

Wybory na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej odbędą się 18 maja. Jeżeli żaden z kandydatów nie będzie miał większości ponad 50% głosów, to do urn pójdziemy ponownie 1 czerwca i w drugiej turze ostatecznie spośród dwóch kandydatów wybierzemy głowę państwa.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.