Spektakl „Dzieci z Bullerbyn” w gorzowskiej adaptacji to nie tylko opowieść znana z kart książki Astrid Lindgren, ale także kolejny dowód na to, że młodzi aktorzy i aktorki Studia Teatralnego od lat są integralną częścią teatralnego życia miasta.
Spektakl „Dzieci z Bullerbyn”, oparty na adaptacji Zdzisława Jaskuły, prowadzi widzów przez dwa przenikające się światy. Pierwszy z nich to symboliczny „zjazd koleżeński” – dorosłe już dzieci z Bullerbyn wracają po latach do miejsca swojego dzieciństwa, przywołując wspomnienia i dawne relacje. Drugi świat to perspektywa najmłodszych bohaterów, których codzienne przygody, zabawy i małe tajemnice rozgrywają się w rytmie czterech pór roku. To właśnie w tej przestrzeni spotykają się profesjonalni aktorzy Teatru im. Juliusza Osterwy i młodzież ze Studia Teatralnego dla Dzieci i Młodzieży, tworząc wielopokoleniową opowieść. Za reżyserię odpowiadają: Aleksandra Górecka, Agata Iwaszko i Mikołaj Kwiatkowski, muzykę skomponował Marek Zalewski, a nad całością czuwała Krystyna Zienkiewicz.
Studio Teatralne – tradycja, która trwa od dekad
Udział młodych aktorów i aktorek w „Dzieciach z Bullerbyn” nie jest jednorazowym projektem. Studio Teatralne przy Teatrze im. Juliusza Osterwy w Gorzowie działa nieprzerwanie od 1992 roku i od samego początku było pomyślane jako miejsce edukacji teatralnej w ścisłej współpracy z zawodowym teatrem.
Od 1996 roku Studio regularnie przygotowuje premiery na dużej scenie. Pierwszym takim spektaklem był „Król Maciuś I”, prezentowany również na II Międzynarodowym Festiwalu Teatrów dla Dzieci i Młodzieży „Korczak dzisiaj” w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. W kolejnych latach powstawały m.in. „O krasnoludkach i sierotce Marysi”, „Kot w butach”, „Śpiąca Królewna” czy „Kopciuszek” — wszystkie w reżyserii Teresy Lisowskiej.
— Studio od początku miało być miejscem, w którym dzieci i młodzież uczą się teatru poprzez realną pracę sceniczną. Współpraca z Teatrem Osterwy pozwala im zdobywać doświadczenie u boku zawodowych aktorów i aktorek — podkreśla Krystyna Zienkiewicz, kierowniczka Studia Teatralnego.
Teatr widziany oczami młodych
W „Dzieciach z Bullerbyn” młodzi wykonawcy nie są jedynie tłem dla zawodowych aktorów. Są pełnoprawnymi uczestnikami scenicznej opowieści, dla wielu z nich to kolejny etap teatralnej drogi, rozpoczętej jeszcze w dzieciństwie.
Jedną z młodych aktorek występujących w spektaklu jest Helena Sługocka, która wciela się w postać dorosłej Britty. Ze Studiem Teatralnym związana jest od najmłodszych lat i ma za sobą liczne doświadczenia sceniczne – zarówno w spektaklach studyjnych, jak i na deskach gorzowskiego teatru.
— Za każdym razem, gdy mam okazję grać z profesjonalnymi aktorami, bardzo dużo się uczę. Z każdego spektaklu coś wynoszę, aktorzy podpowiadają, dzielą się wskazówkami, opowiadają anegdoty. To naprawdę wspaniałe doświadczenie — mówi Helena Sługocka.
— Atmosfera przy „Dzieciach z Bullerbyn” była na tyle dobra, że nie było czym się stresować. Każdy moment za kulisami jest dla mnie wyjątkowy, od spotkań w garderobie po czekanie na pierwsze wyjście na scenę, kiedy wszyscy nawzajem się napędzamy. Każde takie doświadczenie coraz bardziej utwierdza mnie w tym, że chcę dalej rozwijać się aktorsko.
Edukacja przez scenę
„Dzieci z Bullerbyn” to także projekt o wyraźnym wymiarze edukacyjnym. Spektakle grane są przed południem, a ich widzami są uczniowie szkół, z których pochodzą młodzi wykonawcy. Przedstawienie realizowane jest dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dla młodych aktorów i aktorek to nie tylko występ, ale także lekcja odpowiedzialności, pracy zespołowej i spotkania z profesjonalnym teatrem — od prób, przez kulisy, aż po kontakt z widownią.
Powrót do Bullerbyn
Choć w lutym zagrano wszystkie zaplanowane spektakle „Dzieci z Bullerbyn”, historia tej opowieści na gorzowskiej scenie jeszcze się nie kończy. Przedstawienie powróci na afisz Teatru im. Juliusza Osterwy w maju, dając kolejnym widzom szansę na spotkanie z teatrem, który łączy pokolenia.




