Czy szkoła może konkurować ze światem wirtualnym? Uczniowie z województwa lubuskiego nie tylko zdiagnozowali problem, ale też zaproponowali rozwiązania.
Po raz szósty w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim odbył się Okrągły Stół Edukacyjny. Tym razem pod hasłem: „Młodzi w ruchu – rozmowy o aktywności fizycznej”. I choć mogłoby się wydawać, że to kolejna debata o wychowaniu fizycznym, szybko stało się jasne, że chodzi o coś znacznie więcej – o zdrowie, dobrostan i przyszłość całego pokolenia.
– Ważne są takie spotkania, żeby ktoś w końcu nas posłuchał, dlaczego czasami nie chcemy czasami chodzić na w-f albo na nim ćwiczyć, ja bardzo lubię ten przedmiot, jak na niego chodzę, to się cieszę – mówi Dorian Wolarek, uczeń Szkoły Podstawowej w Strzelach Krajeńskich.
Aleksandra Pater z Liceum Ogólnokształcącego w Rzepinie podkreśla, że to ważne, gdy decyzje o przyszłości młodych podejmuje się wspólnie. – Ten ruch jest dla nas ważny, zwłaszcza w tym wieku, kiedy się rozwijamy. Większość z nas tego unika ze względu na lenistwo na przykład.
– Wszystko zależy od nauczyciela i jego podejścia do lekcji wychowania fizycznego, fajnie by było gdyby było więcej różnych dyscyplin sportów – mówi Lena Ławniczak, ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Gorzowie Wlkp.
Co najważniejsze – temat nie został narzucony przez dorosłych. To sami uczniowie klas 7. i 8. szkół podstawowych oraz 1. i 2. klas szkół ponadpodstawowych z regionu wskazali aktywność fizyczną jako obszar wymagający pilnej rozmowy.
To sygnał, którego nie można zignorować.
Młodzi mówią wprost: chcemy się ruszać
Formuła spotkania sprzyjała otwartości. Obok prezentacji ekspertów był czas na pytania, komentarze i – co kluczowe – konkretne propozycje ze strony uczniów. Młodzież mówiła o barierach: przeciążeniu nauką, braku atrakcyjnej oferty zajęć, niedostosowanej infrastrukturze czy wszechobecnej cyfrowej pokusie.
Ale nie skończyło się na diagnozie. Padały pomysły na urozmaicenie lekcji WF, większą różnorodność aktywności, lepsze wykorzystanie przestrzeni szkolnych i lokalnych obiektów sportowych.
To była rozmowa partnerska – bez moralizowania, za to z realną chęcią zmiany.
„Jeśli my, dorośli, nie podejmiemy działań, nic się nie zmieni”
Wojewoda Lubuski Marek Cebula nie ukrywał, że wyzwanie jest poważne. Zwrócił uwagę na rosnącą dominację świata wirtualnego w życiu młodych ludzi.
– Jak sprawić, by młodzi nie przenosili całej swojej aktywności do świata wirtualnego? Jeśli my, dorośli, nie podejmiemy działań, nic się nie zmieni. Musimy przypominać młodym, że wszystko zależy od nich, a swoim przykładem pokazywać, jak ważna jest aktywność fizyczna i mądre korzystanie z możliwości, jakie daje współczesny świat – powiedział Marek Cebula, wojewoda lubuski i aktywny sportowiec amator.
To ważne – bo słowa o dawaniu przykładu padły z ust osoby, która sama regularnie uprawia sport. Autentyczność w tej rozmowie miała znaczenie.
Szkoła ma inspirować, nie tylko uczyć
Lubuski kurator oświaty Mariusz Biniewski podkreślił, że rola szkoły wykracza dziś daleko poza realizację podstawy programowej.
– Szkoła powinna być miejscem, które nie tylko uczy, ale także inspiruje do dbania o zdrowie i aktywności. Wasz głos jest kluczowy w tworzeniu nowoczesnej i przyjaznej edukacji – zaznaczył.
To zdanie wybrzmiało szczególnie mocno w kontekście faktu, że młodzież nie była jedynie „publicznością”, ale współtwórcą debaty.
Aktywność dla wszystkich – bez wykluczeń
Wydarzeniu towarzyszyło także spotkanie dla opiekunów uczniów zatytułowane „Aktywność fizyczna i postawy prozdrowotne uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi”.
Dr Justyna Forjasz, wykładowczyni AWF w Poznaniu (Filia w Gorzowie Wielkopolskim) oraz nauczycielka w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Bogdańcu, dzieliła się praktycznymi wskazówkami, jak wspierać dzieci i młodzież o zróżnicowanych potrzebach.
To ważny element całej układanki – bo rozmowa o aktywności fizycznej nie może pomijać tych, którzy potrzebują szczególnego wsparcia.
Szkoła, która dba o coś więcej niż oceny
Szósty Okrągły Stół Edukacyjny pokazał jedno: młodzi ludzie chcą rozmawiać o zdrowiu, chcą mieć wpływ i oczekują realnych działań. Aktywność fizyczna nie jest dla nich dodatkiem – to element stylu życia, sposób radzenia sobie ze stresem i budowania relacji.
Jeśli ta energia zostanie dobrze wykorzystana, szkoła może stać się miejscem, które nie tylko przekazuje wiedzę, ale też realnie wzmacnia młode pokolenie.




