Uff… Filharmonia Gorzowska przywraca repertuar

Joanna Pisarewicz była gościem Lubuskiego Centrum Informacyjnego  Uff Filharmonia Gorzowska przywraca repertuar

Do Filharmonii Gorzowskiej popłynie jednak samorządowe wsparcie. Pół miliona pozwoli przywrócić festiwale, musical i koncerty.

O tym, jak ważne jest to wsparcie i na co konkretnie zostanie przeznaczone, w „Rozmowie dnia” Lubuskiego Centrum Informacyjnego mówiła dyrektor Filharmonii Gorzowskiej Joanna Pisarewicz.

Rozmowa dnia – Lubuskie Centrum Informacyjne

Katarzyna Kozińska: – Na początek dobre wieści. Jednak znalazły się środki w budżecie województwa na dotację dla Filharmonii Gorzowskiej. Jednogłośnie przegłosowana ta decyzja – 29 radnych za i pół miliona złotych dla filharmonii. Jakie odczucia? Na co to pozwoli?

Joanna Pisarewicz: – Bardzo pozytywne odczucia. Cieszę się, że udało się przekonać wszystkich radnych i Zarząd Województwa do tego, że to wsparcie jest potrzebne. Początkowo miało go nie być, co bardzo nas zmartwiło, bo środki, które przez dwa lata trafiały do nas na działalność merytoryczną, były już zaplanowane w repertuarach tworzonych z dużym, nawet dwuletnim wyprzedzeniem. Brak dotacji sparaliżował przygotowania do kolejnego sezonu. Teraz, dzięki pół milionowi złotych oraz dodatkowemu wsparciu z miasta i promesie z Ministerstwa Kultury, udało się spiąć budżet i przywrócić działalność w pierwotnie planowanej skali.

K.K.: – Filharmonia Gorzowska nie jest instytucją prowadzoną przez samorząd województwa, jak ma to miejsce w przypadku niektórych innych placówek. Tym bardziej ta decyzja wydaje się cenna.

J.P.: – To rzeczywiście duży ukłon w stronę instytucji, która oddziałuje na całe województwo. Prowadzi nas Miasto Gorzów, współprowadzi Ministerstwo Kultury, a teraz otrzymaliśmy również wsparcie samorządu województwa. To ważne, bo koszty utrzymania są ogromne – wynagrodzenia, utrzymanie dużego obiektu i parkingu, rosnące ceny usług. Dotacje w pierwszej kolejności pokrywają koszty podstawowe. Zawsze pojawia się więc pytanie: skąd wziąć środki na działalność artystyczną?

K.K.: – I tu właśnie kluczowa jest ta dodatkowa dotacja?

J.P.: – Tak. Te pół miliona złotych pozwala nam realnie finansować działalność artystyczną – czyli wydarzenia, które przyciągają publiczność i generują przychody. W ubiegłym roku wypracowaliśmy ponad dwa miliony złotych ze sprzedaży biletów i wynajmu obiektu. Im bardziej atrakcyjna oferta, tym większe przychody własne. Ograniczenie działalności oznaczałoby automatycznie ograniczenie wpływów.

K.K.: – Z czym wiązało się zagrożenie braku dotacji?

J.P.: – Musieliśmy wykreślić z planów Pikniki Chopinowskie, znacząco ograniczyć Festiwal Muzyki Współczesnej, zmniejszyć skalę produkcji musicalowej, rozważać powrót do wcześniejszych tytułów, by uniknąć kosztów nowej scenografii i kostiumów. To były bardzo trudne decyzje.

K.K.: – Dziś możemy powiedzieć: wracamy do pierwotnych planów?

J.P.: – Tak. Przywracamy Pikniki Chopinowskie w pełnej, letniej formule. Festiwal Muzyki Współczesnej odbędzie się w planowanej skali. Powstanie zupełnie nowy musical – premiera w grudniu, a w czerwcu kolejne spektakle. Dzięki wsparciu zrealizujemy też dodatkowe koncerty symfoniczne, które wcześniej musieliśmy wykreślić z repertuaru.

K.K.: – Nowy musical – można już zdradzić szczegóły?

J.P.: – Mamy wybrane cztery tytuły, ale decyzja jeszcze przed nami. Zawsze opieramy się na literaturze dziecięcej i młodzieżowej, a role powierzamy dzieciom wyłanianym w castingach. Chcemy, by młodzi artyści mieli jak największy udział w produkcji. Castingi planowane są na sierpień i wrzesień, ale wcześniej musi powstać libretto i muzyka.

K.K.: – Festiwal Muzyki Współczesnej w nowej odsłonie?

J.P.: – Kontynuujemy kierunek łączenia estetyk. Zderzamy muzykę XIX i XX wieku ze źródłami z wcześniejszych epok. Wystąpi m.in. Adam Bałdych ze swoim projektem, Piano Chuligan, a także chór z ING Academy we Frankfurcie nad Odrą. Nie zabraknie utworów Wojciecha Kilara, patrona festiwalu.

K.K.: – Frekwencja dopisuje?

J.P.: – Tak – od 70 procent do pełnej sali. Koncerty karnawałowe, gala sylwestrowa czy wydarzenia oratoryjne były wyprzedane. Teraz naszym celem jest stuprocentowa frekwencja także na koncertach symfonicznych. Cieszy nas coraz młodsza publiczność.

K.K.: – Ważny jest też cykl edukacyjny.

J.P.: – Dzięki wsparciu samorządu województwa utrzymamy cykl „Weź posłuchaj” skierowany do młodzieży. To koncerty całej orkiestry prowadzone przez youtuberkę, która młodzieżowym językiem przybliża muzykę klasyczną, łącząc ją z multimediami.

K.K.: – Co jeszcze przed nami w tym sezonie?

J.P.: – W marcu dwa koncerty oratoryjne: „Sen nocy letniej” z muzyką do Szekspira oraz „Via Crucis” Pawła Łukaszewskiego – mistyczna droga krzyżowa. Wystąpią znakomici soliści, chór i orkiestra pod batutą Agnieszki Franków-Żelazny.

K.K.: – Czy dyrektor artystyczny nadal łączy funkcje w różnych instytucjach?

J.P.: – Nie. Obecnie pracuje wyłącznie w Filharmonii Gorzowskiej, co przekłada się na intensywną pracę z orkiestrą i rosnący poziom artystyczny zespołu.

Przewijanie do góry
logo LCI Wydarzenia Lubuskie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.