Młodzi ludzie coraz częściej dbają o wygląd, ale nie zawsze idzie za tym troska o zdrowie. Dlaczego tak się dzieje i co sprawia, że łatwiej umówić się do kosmetyczki niż do lekarza? O tym rozmawiamy z psycholożką Kamilą Wilczyńską, jedną z uczestniczek konferencji „Piękno zaczyna się od zdrowia” na Uniwersytecie Zielonogórskim, zorganizowanej przez NFZ.
Pretekstem do rozmowy w studiu LCI była konferencja poświęcona zdrowiu, profilaktyce i wyborom młodych ludzi, w trakcie której rozmawiano m.in. o HPV. Zdaniem specjalistki ogromny wpływ na sposób myślenia młodych ludzi o sobie mają media społecznościowe. To właśnie tam codziennie spotykają się z obrazem idealnego wyglądu.
– Jesteśmy ze wszystkich stron atakowani idealnym wizerunkiem. W mediach społecznościowych pokazujemy przecież te najlepsze zdjęcia – takie, którymi chcemy się pochwalić. Młodzi ludzie mogą mieć wrażenie, że wszyscy tak wyglądają, więc sami też chcą pokazać swój idealny obraz – mówiła w studiu LCI Kamila Wilczyńska.
Choć wiemy, że zdjęcia są często retuszowane, a nad wizerunkiem celebrytów pracują całe zespoły specjalistów, presja wciąż pozostaje silna. – Mamy świadomość, że za tymi zdjęciami stoją filtry, makijażyści czy gra światła. A mimo to porównujemy się z influencerami czy celebrytami. Ten obraz gdzieś zostaje z tyłu głowy, choć nie jest prawdziwy – podkreślała psycholożka.
W efekcie rośnie też lęk przed oceną. Każdy komentarz w internecie może wpływać na poczucie własnej wartości. – Jesteśmy bardzo wyczuleni na ocenę. Kiedy ktoś skomentuje nasze zdjęcie niepochlebnie, bierzemy to bardzo do siebie i od razu pojawia się chęć zmiany. Nikt nie lubi krytyki, więc naturalnie próbujemy jej uniknąć – wyjaśniała Wilczyńska.
Jednocześnie coraz więcej influencerów zaczyna mówić także o zdrowiu i profilaktyce. To może być ważny krok w zmianie myślenia młodych ludzi.
– Badania pokazują, że młodzi ludzie interesują się zdrowiem – zarówno psychicznym, jak i fizycznym. Gorzej jest z wprowadzaniem tych planów w życie. Dlatego tak ważne jest, aby osoby publiczne pokazywały, że o zdrowie warto dbać zanim pojawią się problemy – zaznaczała psycholożka. Jednym z gości specjalnych konferencji „Piękno zaczyna się od zdrowia” była Miss Polski 2025, pochodząca z Żar Oliwia Mikulska. To znakomity przykład tego, żeby wykorzystać sławę do podejmowania ważnych tematów.
Problemem pozostają jednak wciąż tematy tabu. Choć otwarcie mówimy o zabiegach kosmetycznych czy wizytach u fryzjera, znacznie rzadziej rozmawiamy o profilaktyce zdrowotnej.
– Kosmetyczka kojarzy się z czymś przyjemnym, z relaksem i dbaniem o siebie. Natomiast wizyta u ginekologa wciąż dla wielu kobiet jest tematem wstydliwym. A przecież to lekarz jak każdy inny – mówiła Kamila Wilczyńska.
Jej zdaniem jedynym sposobem na zmianę tej sytuacji jest edukacja i normalizacja rozmów o zdrowiu już od najmłodszych lat. Dużą rolę odgrywa również przykład wyniesiony z domu.
– Jeśli córka widzi, że mama regularnie chodzi do lekarza i wykonuje badania, staje się to dla niej czymś naturalnym. Nie musi szukać informacji w internecie czy wśród koleżanek – ma ten wzorzec w domu.
Psycholożka zwracała także uwagę na jeszcze jedną ważną barierę – lęk przed wynikiem badań.
– Często odkładamy wizytę u lekarza, bo boimy się tego, co może się okazać. Im dłużej zwlekamy, tym większy rośnie stres. Warto zacząć od małego kroku – jednego badania. To już jest ważny sygnał, że troszczymy się o siebie – mówiła, dodając, że kobiety często dbają o zdrowie całej rodziny, a o sobie pamiętają na końcu.
– Potrafimy pilnować badań męża, dzieci czy rodziców, a siebie odkładamy na później. A przecież zdrowie mamy tylko jedno.
Dlatego – jak podkreślała w rozmowie psycholożka – warto potraktować profilaktykę jako element dbania o siebie, tak samo ważny jak pielęgnacja czy zdrowy styl życia. – O urodę zawsze możemy zadbać na wiele sposobów. Natomiast zdrowie mamy tylko jedno. I właśnie od niego zaczyna się prawdziwe piękno – podsumowała Kamila Wilczyńska.




