XII Ultramaraton Zielonogórski Nowe Granice przeszedł do historii. Królewski dystans 103 km najszybciej pokonał Marcin Wasilewski.
Biegacze wyruszyli na trasę o 6.00, na mecie zameldowali się przed 15.00. Marcin Wasilewski wykręcił czas 8:51.35 i o 33 s wyprzedził Dariusza Wojtulewskiego. Oznaczało to średnią prędkość około 11,6 km/h i tempo 5.09 na kilometr.
– Od początku ruszyliśmy bardzo mocno – relacjonował Wasilewski. – Na 20. kilometrze przejąłem prowadzenie i udało się utrzymać je aż do końca. Dostawałem wiadomości, jaką mam przewagę. W pewnym momencie było to nawet 10 minut, a skończyło się na kilkudziesięciu sekundach. Ale ważne, że jest wygrana.
Zwycięzca dodał, że na trasie nie miał ani kryzysu, ani chwili słabości.
– Każdy chce przesuwać granice, zobaczyć, gdzie jest jego limit. I właśnie takie rzeczy robimy, te nasze wariactwa – mówił z kolei Wojtulewski. – Na trasie miałem drobne problemy zdrowotne, musiałem się zatrzymać. Z tego, co słyszałem, to zawodnik, który był przede mną, miał chyba 10 minut przewagi. To była bardzo duża różnica, już nawet go specjalnie nie goniłem. Chciałem tylko utrzymać swoją pozycję, bo wiedziałem, że zawodnik, który biegnie za mną, jest niedaleko. Byłem bardzo zdziwiony, że zwycięzca dotarł do mety niewiele przede mną.
Wśród pań triumfowała Karolina Hampel, która 103 km pokonała w 9:43.46. Był to także piąty wynik w klasyfikacji open.




