19 kwietnia o 11.00 ruszy kolarski wyścig „Piekło Przytoku”. Mężczyźni będą mieli do pokonania 9 rund po 6,7 km, kobiety – 5 rund. Na każdej niemal 3-kilometrowy podjazd po bruku.
„Istne piekło… I właśnie dlatego chce się tam wracać – tak swój start wspomina Gracjan Szeląg, zwycięzca Piekła Przytoku 2025, który po emocjonującym wyścigu zapisał się w historii imprezy” – czytam na profilu wydarzenia na FB.
I dalej: „70 km brukowanej walki inspirowanej Paris – Roubaix, mocne tempo od startu i finałowa ucieczka we dwóch. Na finiszu Szeląg był minimalnie szybszy – wygrał z czasem 2:07.12”.
„To nie jest zwykły wyścig. Zostaje w pamięci na całe życie – dodał zwycięzca. Były reprezentant Polski i wicemistrz świata UCI Gran Fondo World Championships 2025 potwierdził swoją klasę. Piekło Przytoku to nie wyścig – to walka, emocje i historia pisana w kamieniach”.
Tak było na „Piekle Przytoku” przed rokiem
Cel imprezy:
- popularyzacja kolarstwa – najprostszej formy ruchu oraz rekreacji ruchowej jako jednego z elementów zdrowego trybu życia
- integracja miłośników kolarstwa
- zachęcanie do aktywnego wypoczynku i spędzanie wolnego czasu na sportowo
- połączenie sportowej rywalizacji z rekreacją
- promocja województwa lubuskiego i jego unikatowych walorów krajobrazowych
Start wyścigu w Zielonej Górze-Janach na początku brukowanego podjazdu, meta – na jego końcu. Zgłosić się można wyłącznie elektronicznie.
W ubiegłym roku w wyścigu „Piekło Przytoku” triumfowali: Magdalena Bruzgo i Gracjan Szeląg.




