Damian Ratajczak ma złamane lewe udo i uraz barku. To efekt upadku w IX wyścigu turnieju w Rybniku. Nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w startach juniora Stelmetu Falubazu Zielona Góra.
21-letni Damian Ratajczak w środę (15 kwietnia) brał udział w eliminacjach Srebrnego Kasku. Turniej w Rybniku rozpoczął od zwycięstwa w III biegu, w którym pokonał m.in. swojego klubowego kolegę Oskara Hurysza. W VII gonitwie przywiózł dwa punkty, przegrywając z Bartoszem Jaworskim. W IX wyścigu doszło do nieszczęścia.
„Bardzo złe informacje napływają do nas z Rybnika, gdzie odbywa się turniej eliminacyjny Srebrnego Kasku. W swoim trzecim biegu upadek miał Damian Ratajczak. Nasz zawodnik z podejrzeniem urazu nogi został przetransportowany do szpitala” – poinformował o 18.30 Falubaz na swoim profilu na FB.
Nieco ponad dwie godziny później klub opublikował kolejną wiadomość: „Niestety, potwierdziły się wcześniejsze informacje dotyczące kontuzji Damiana Ratajczaka. Nasz junior w wyniku upadku w turnieju eliminacyjnym Srebrnego Kasku w Rybniku doznał poważnego urazu nogi (złamanie lewego uda) oraz barku. Aktualnie Damian przebywa w szpitalu w Rybniku. Niedługo podjęta zostanie decyzja o dalszych etapach leczenia.
Ratajczaka czeka operacja uda. Na razie nie wiadomo, jak długo może potrwać przerwa w startach. W weekend (10-12 kwietnia) rozpoczęły się rozgrywki żużlowej ekstraligi. Stelmet Falubaz poległ 26:64 z Betardem Spartą we Wrocławiu. Ratajczak przywiózł 3 punkty w 6 startach. W niedzielę (19 kwietnia) „Myszy” podejmą przy W69 Bayersystem GKM Grudziądz.




