Główną propozycją jest VI Lubuski Festiwal Otwartych Piwnic i Winnic. – Zapraszamy do odwiedzania miejsc, które na co dzień są niedostępne w Zielonej Górze. Swoje wyroby i opowieści zaprezentują lubuscy winiarze – zachęca wicemarszałek Grzegorz Potęga. Atrakcji będzie oczywiście dużo więcej.
Lubuski Festiwal Otwartych Piwnic i Winnic to flagowa impreza turystyczna regionu. Grzegorz Potęga przypomniał na dzisiejszej konferencji prasowej w urzędzie marszałkowskim w Zielonej Górze, że na międzynarodowych targach we Wrocławiu wydarzenie zostało uhonorowane „Kryształem Turystyki”. Podkreślił, że w tegorocznej edycji padną przynajmniej dwa rekordy – goście będą mogli zwiedzić 31 piwnic, w których zaprezentują się przedstawiciele 45 lubuskich winnic.
Robert Makłowicz w roli ambasadora
– Festiwal staje się, obok Winobrania, naszą flagową imprezą w regionie – ocenił wicemarszałek. Dodał, że ambasadorem wydarzenia jest Robert Makłowicz, który 1 maja o 17.00 pojawi się na scenie przy zielonogórskim ratuszu. Na 18.00 zaplanowano uroczyste otwarcie imprezy, a na 19.00 koncert Piotra Bukartyka. Z kolei 2 maja o 19.00 wystąpi zespół Enej.
Marcin Pabierowski, prezydent Zielonej Góry, uważa, że Lubuski Festiwal Otwartych Piwnic i Winnic to wyjątkowe wydarzenie w skali kraju. – Zainteresowanie wejściówkami, karnetami jest o 15 procent większe. Czekamy na turystów zagranicznych, przygotowujemy mapy informacyjne w dwóch językach – zapowiada.
Wicemarszałek Hubert Harasimowicz zaprasza na festiwal także Lubuszan z północy województwa. – Warto zwiedzić region. Czasami cudze chwalicie, swego nie znacie – stwierdza. – Warto, żeby mieszkańcy północnej części zobaczyli, co mamy na południu – i odwrotnie. Winnice są również w północnej części regionu: Pszczew, Mierzęcin. Warto tę majówkę spędzić w Lubuskiem!
Na początek było siedem piwnic i 200 gości
– Ten festiwal wspaniale reklamuje Zieloną Górę, winnice, enoturystykę – nie ma wątpliwości Anna Kurpiel, wiceprezes Izby Gospodarczej Lubuskich Winnic. – Każda z piwniczek ma swoją historię. Zapraszamy do rozmów z winiarzami.
Tymczasem Bartłomiejowi Gruszce, prezesowi Fundacji Tłocznia, zebrało się na wspomnienia. – Zaczynaliśmy w 2019 roku. To była impreza jednodniowa, siedem piwnic, w festiwalu uczestniczyło dwieście parę osób – wyliczał. – Po kilku latach mamy ponad 40 winiarzy, ponad 30 piwnic. Przyjeżdżają goście z Niemiec, z Czech, z innych krajów. To świetny element promocji regionu.
Turystyka to wizytówka Lubuskiego
Przy organizacji z coraz większym rozmachem Lubuskiego Festiwalu Otwartych Piwnic i Winnic pojawia się przestrzeń do wydarzeń towarzyszących. Jednym z nich będzie w tym roku I Lubuskie Otwarcie Sezonu Turystycznego.
– Przy ratuszu stanie nie tylko scena, ale też blisko 30 domków winiarskich. W tych domkach nie będą jednak stali winiarze, tylko przedstawiciele lubuskich atrakcji turystycznych – zapowiada Norbert Urbański, zastępca dyrektora Departamentu Promocji, Turystyki i Sportu UMWL, prezes Lubuskiej Organizacji Turystycznej. – Zaprezentują się: Muzeum Twierdzy Kostrzyn, Międzyrzecki Rejon Umocniony, miasto Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Nowa Sól, Marina Sława i wielu, wielu innych wystawców. Będą też lubuscy producenci regionalni. To będzie jedna z najbardziej atrakcyjnych majówek w Polsce.
Program VI Lubuskiego Festiwalu Otwartych Piwnic i Winnic
– Turystyka w województwa lubuskim nie jest tylko dodatkiem, ale naszą najmocniejszą wizytówką – przekonuje Justyna Król z Mariny Sława. – Lubuskie ma coś, czego coraz częściej szukają goście, czyli naturę, przestrzeń, autentyczność, spokój, a jednocześni bardzo różnorodną ofertę wypoczynku. Mamy lasy, jeziora, rzeki i mnóstwo cudownych rzeczy, ale mamy też coś absolutnie wyjątkowego, czyli rozwijającą się enoturystykę i lokalne smaki. Można tu spędzić aktywny weekend, fajny rodzinny wypad, być blisko przyrody, ale też odkrywać miejsca mniej oczywiste, kameralne, prawdziwe.
I podsumowuje: Naszą wspólną rolą jest sprawić, by gość, który tu przyjedzie, chciał wrócić.




