Oliwy do ognia dolewają politycy prawicy, udostępniając nieprawdziwe informacje. Tak jak ta z Gorzowa, gdzie fotka zespołu folklorystycznego z Senegalu została opatrzona tekstem o zalewie imigrantów w mieście nad Wartą. Ten sam zespół występował później w Zamościu i tam został wyzwany przez miejscowych „patriotów”. Stąd już tylko krok do przejścia do czynów i atakowania ludzi wyglądających inaczej – pisze Andrzej Flügel w felietonie „Zakola i meandry”.
Pan Bogdan jest przerażony tym, co w kraju rozkręca prawica. Najpierw akcja na granicy polegająca na tym, że jakieś dziwne patrole mieszane, czyli kibole i emeryci – fani prezesa Jarosława – usiłują sprawdzać, kto wjeżdża do Polski z Niemiec i eliminować jakichś wyimaginowanych nielegalsów.
Z kolei Konfederacja w ubiegłą sobotę zorganizowała marsze pod hasłem niezgody na nielegalnych imigrantów. Hasła głoszone przez kiboli i często leciwych stronników poprzednich rządów muszą przerażać. To już nie jest tylko ksenofobia otumanionych przez polityków prostych ludzi, niepotrafiących myśleć samodzielnie – to już jest rasizm!
Ta trucizna cywilizacji rozlewa się powoli po naszym kraju. Szczucie na ludzi tylko z powodu odmiennego wyglądu to coś strasznego, coś co – jak się wydawało – u nas, jeśli jest, to w formie jakiegoś dziwnego marginesu.
To już przeszłość. Wystarczy popatrzeć choćby na hasła niesione na owych demonstracjach o jakimś zalewie imigrantów, którzy ponoć powodują strach zwykłych obywateli przed wyjściem na ulicę, tak jakby za każdym rogiem czekał śniady facet z maczetą w ręku, potencjalny morderca i gwałciciel. Do tego dochodzi histeria z wykorzystaniem rzeczywistych zdarzeń z udziałem obcokrajowców, tak jak ostatnio, kiedy Ekwadorczyk zgwałcił i zamordował mieszkankę Torunia. Facet został oczywiście aresztowany. Nikt z oburzonych nie dodaje, że wyjechał do Europy na wizie turystycznej, a głosy o tym, że przestępstwa popełniane przez obcokrajowców są ułamkiem całości i wcale ich liczba ostatnio nie wzrosła, nie trafiają.
Można też poczytać w sieci wpisy fanów prawicy, posłuchać, co wykrzykują kibole. Zobaczyć obrazki w necie, jak choćby ostatnio z Wałbrzycha, gdzie tłuszcza atakuje hostel, gdzie mieszkali przybysze z Ameryki Południowej, legalnie zatrudnieni w naszym kraju. Oliwy do ognia dolewają politycy prawicy, udostępniając na swoich kontach nieprawdziwe informacje. Tak jak ta z Gorzowa, gdzie fotka zespołu folklorystycznego z Senegalu została opatrzona tekstem o zalewie imigrantów w mieście nad Wartą. Ten sam zespół występował kilka dni później w Zamościu i tam został wyzwany przez miejscowych „patriotów”. Stąd już tylko krok do przejścia do czynów i atakowania ludzi wyglądających inaczej, spotkanych na ulicy, w tramwaju czy gdziekolwiek.
To wszystko jest straszne!




