Wybory w strukturach Koalicji Obywatelskiej wchodzą w decydującą fazę, a 8 marca ma być – jak podkreśla posłanka Krystyna Sibińska – prawdziwym świętem demokracji.
Katarzyna Kozińska: Na jakim etapie są wybory w strukturach Koalicji Obywatelskiej w województwie lubuskim?
Krystyna Sibińska: Jesteśmy obecnie na etapie wyborów w kołach. Muszą one zostać przeprowadzone do 20 lutego i sukcesywnie się odbywają. Natomiast 8 marca będzie prawdziwym świętem demokracji w Koalicji Obywatelskiej. Tego dnia, przez cały dzień, odbędą się wybory na wszystkich szczeblach: od przewodniczących powiatów i regionu, przez członków rad powiatowych i regionalnych, aż po delegatów na konwencję Krajową. To ogromne wyzwanie organizacyjne dla komisji wyborczych, ale też ważny moment dla całej Koalicji.
8 marca to również Dzień Kobiet. Jak wygląda udział kobiet w strukturach Platformy?
Kobiety są widoczne w strukturach. W Gorzowie funkcjonują dwa koła – jednemu przewodniczę ja, drugiemu Robert Surowiec. Parytety są zachowane. Kobiety są obecne także w radach powiatowych i regionalnych w całym województwie. Oczywiście zawsze może być ich więcej, ale ich obecność jest wyraźna i realna.
Powstają też nowe koła, m.in. w Skwierzynie.
To takie „nowe–stare” koło. Osoby, które je tworzą, działały wcześniej w Nowoczesnej. Koalicja Obywatelska w regionie opiera się na współpracy Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polskiej Barbary Nowackiej. W Skwierzynie powstało koło po Nowoczesnej, a w Zielonej Górze funkcjonuje koło Inicjatywy Polskiej.
Do kiedy można zgłaszać kandydatów na szefów struktur regionalnych?
Do 20 lutego można zgłaszać kandydatów na przewodniczących powiatów, regionu, członków rad oraz delegatów na Konwencję Krajową. Termin zgłaszania kandydatów na szefa całej Koalicji Obywatelskiej minął 20 stycznia.
Czy możliwe są zmiany na czele lubuskich struktur?
Zmiany w kołach już się dzieją i to jest zupełnie naturalne. Jak będzie w powiatach czy w regionie – dowiemy się po 20 lutego. 8 marca wszystko będzie możliwe, bo tak działa demokracja.
Przejdźmy do kolei. Czy samorząd województwa mówi już stanowcze „dość” problemom z Polregio?
Problemy z Polregio są absolutnie niedopuszczalne i skandaliczne. Ta spółka od dawna nie dowozi. Interweniowałam wielokrotnie, naliczano kary, ale w mojej ocenie to spółka niewydolna. Dlatego bardzo wspieram powstanie własnej, lubuskiej spółki transportowej, która kompleksowo zajmie się koleją i transportem autobusowym w regionie.
Pomogły doraźne rozwiązania, jak szybkie połączenia Gorzów–Poznań.
Tak, te połączenia są ratunkiem. W pierwszym miesiącu skorzystało z nich blisko 25 tysięcy pasażerów. To pokazuje skalę potrzeb. To nie jest jeszcze rozwiązanie systemowe, ale realne łatanie największych dziur.
Czyli działania doraźne i inwestycje długofalowe?
Dokładnie. Projekt Kolej Plus, łącznica w Kostrzynie, dostęp do gorzowskiej strefy przemysłowej oraz elektryfikacja linii 203 – to kluczowe elementy. Coraz więcej argumentów przemawia za tym, by te inwestycje realizować jak najszybciej.
Jak pani ocenia sytuację gospodarczą regionu?
Wskaźniki są pozytywne, ale kluczowe jest to, jak czują się przedsiębiorcy. Regularnie spotykam się z lokalnym biznesem i słyszę ich realne problemy. Jako przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Rzemiosła mam stały kontakt z małymi firmami, które są fundamentem lokalnej gospodarki.
Było zamieszanie wokół refundacji kosztów szkolenia młodocianych.
To było poważne nieporozumienie instytucjonalne. Groziło to wstrzymaniem wypłat i zahamowaniem kształcenia młodych pracowników. Udało się to wyprostować. Rzemiosło to tradycja, praktyczna nauka zawodu i fundament rynku pracy.
Na koniec inwestycja zbrojeniowa w Gorzowie i pani komentarz.
To ogromna szansa rozwojowa – nowe miejsca pracy, impuls dla edukacji i lokalnych firm. Tego typu zakłady są szczególnie chronione, a w obecnych czasach bezpieczeństwo i rozwój gospodarczy muszą iść w parze. Trzymam za tę inwestycję kciuki.




