Lechia Zielona Góra rozpoczyna rundę wiosenną III ligi z pozycji lidera i ambicjami walki o awans. O przygotowaniach, sytuacji kadrowej i presji przed decydującą częścią sezonu mówił w LCI trener piłkarzy Sebastian Mordal.
Zimowe przygotowania – jak podkreśla szkoleniowiec – zostały zrealizowane zgodnie z planem. Drużyna trenowała w komfortowych warunkach pod balonem, co w czasie kapryśnej zimy było dużym atutem.
– Wykonaliśmy dużo solidnej pracy. Zawodnicy dobrze przepracowali ten okres. Forma ma przyjść w lidze, kiedy złapiemy odpowiedni flow – ocenia Mordal.
Lechia nie przeprowadziła zimą znaczących transferów. To świadoma decyzja. Po letniej przebudowie składu trener stawia na rozwój i zgranie zespołu, który jesienią wywalczył pozycję lidera. Kadra jest szeroka, choć nie obyło się bez problemów zdrowotnych. Do treningów wracają m.in. Paweł Flis czy Kamil Olek, a pełnej gotowości sztab spodziewa się w ciągu kilku pierwszych kolejek.
Po raz pierwszy od lat Zielonogórzanie wiosną grają nie o utrzymanie, lecz o coś znacznie więcej. Presja? Jest, ale trener przekonuje, że to naturalny element sportu.
– Presja jest nieodzowna w naszym zawodzie. Lepiej grać w środowisku, w którym to kogoś obchodzi. Media, kibiców, całe miasto. A nie tam, gdzie nikt by się tym nie interesował – podkreśla Mordal.
Lechia ma przed sobą więcej spotkań u siebie niż na wyjeździe, co może okazać się atutem.
Całą rozmowę z trenerem Sebastianem Mordalem można obejrzeć poniżej.




