Ludzka nieodpowiedzialność doprowadziła do sytuacji, która mogła mieć tragiczne konsekwencje. W Ludzisławicach (gmina Santok) śmieciarka zbierająca odpady wielkogabarytowe zaczęła dymić. Winowajcą okazały się baterie umieszczone wewnątrz gabarytów – uległy one samozapłonowi, co doprowadziło do pożaru. Na szczęście pracownicy zareagowali błyskawicznie i zdołali opanować ogień, zanim ten się rozprzestrzenił.
„Gdyby nie ich szybka interwencja, całe auto, warte setki tysięcy złotych, mogłoby spłonąć!” – tak sytuację skomentował Związek Celowy Gmin MG-6, do którego należy pojazd.
Uniknięcie czarnego scenariusza było możliwe dzięki reakcji załogi śmieciarki. Po zauważeniu dymu pracownicy natychmiast wysypali odpady na podłoże i ugasili zarzewie ognia. Zdarzenie pokazuje, że osobne pojemniki na baterie nie stoją w miastach przypadkowo.
Dlaczego baterie w śmieciarce są tak niebezpieczne?
Eksperci apelują, aby nigdy nie wyrzucać baterii do zwykłych koszy, a tym bardziej nie ukrywać ich w innych odpadach np. starych meblach. Ma to kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa ludzi oraz ochrony środowiska. Już kilka sztuk baterii może poważnie skazić glebę.
Zużyte baterie, nawet te pozornie wyładowane, wciąż magazynują energię. Gdy trafią do mechanizmu śmieciarki, zostają poddane ogromnemu naciskowi. W wyniku zgniecenia może dojść do: uszkodzenia obudowy, zwarcia, iskrzenia i gwałtownego zapłonu. Pamiętajmy, że wewnątrz śmieciarki znajduje się mnóstwo łatwopalnych materiałów m.in. papier, przez co ogień rozprzestrzenia się w krótkim czasie.
Gdzie oddać zużyte baterie?
Baterie to elektrośmieci, które muszą trafiać do specjalnych punktów zbiórki. Znajdziesz je:
- w Punktach Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK),
- w większości sklepów sprzedających elektronikę (często przy wejściu),
- w szkołach i urzędach, gdzie wystawiane są dedykowane pojemniki.




