Politycy Koalicji Obywatelskiej z Lubuskiego ostro skrytykowali posła PiS Łukasza Mejzę w związku z kolejnymi informacjami o jego wykroczeniach drogowych. Podczas konferencji prasowej zarzucili parlamentarzyście notoryczne łamanie przepisów oraz brak reakcji ze strony Prawa i Sprawiedliwości.
Politycy KO odnieśli się do medialnych doniesień dotyczących drogowej recydywy posła PiS. Podczas konferencji wskazywali nie tylko na skalę wykroczeń parlamentarzysty, ale także na – ich zdaniem – brak odpowiedniej reakcji ze strony jego ugrupowania.
Robert Kornalewicz, zielonogórski radny KO, podkreślał, że sprawa budzi szczególny niepokój wśród mieszkańców regionu.
– Lubuszanie nie mogą być spokojni, ponieważ zagrożone jest ich życie, zdrowie i bezpieczeństwo. Od osób publicznych, w szczególności posłów, oczekuje się najwyższych standardów postępowania. Takie zachowanie jest niedopuszczalne – mówił.
Radny zaznaczył również, że odpowiedzialność za sytuację spoczywa nie tylko na samym pośle, ale także na jego partii.
– Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że Prawo i Sprawiedliwość nic w tej sprawie nie zrobi. A może zrobić bardzo dużo, bo mogą co najmniej przeprowadzić rozmowę dyscyplinującą albo zastosować środki wykluczające, na przykład poprzez wyrzucenie posła z klubu – stwierdził Kornalewicz.
Jak dodał, problem nie powinien być bagatelizowany, ponieważ nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn śmiertelnych wypadków drogowych.
– Nie chciałbym, żeby ktoś zginął, żeby dopiero nastąpiła reakcja Prawa i Sprawiedliwości na tę sprawę – zaznaczył.
Recydywa i bezkarnośćc
Do sprawy odniósł się także przewodniczący lubuskiej Koalicji Obywatelskiej Marek Cebula, który mówił o „recydywie” i bezkarności parlamentarzysty.
– Łukasz Mejza pozostaje dalej bezkarny. Okazuje się, że do każdego przekroczenia prędkości trzeba uchylać immunitet. Chyba nie tak to powinno wyglądać – mówił.
Cebula zwrócił uwagę, że parlamentarzyści powinni dawać przykład obywatelom.
– To powinny być osoby krystalicznie czyste, które poddają się karze. Każdy z nas podlega prawu, które między innymi stanowi dzisiaj Łukasz Mejza – podkreślił.
Przewodniczący KO w regionie zaapelował również o reakcję władz Prawa i Sprawiedliwości.
– Przede wszystkim oczekujemy reakcji. Od pół roku Prawo i Sprawiedliwość wie, że ich poseł łamie prawo niemalże każdego dnia – zaznaczył.
W trakcie konferencji politycy KO przekonywali, że dalsze ignorowanie sprawy może prowadzić do tragicznych konsekwencji i podważać zaufanie obywateli do osób sprawujących funkcje publiczne.




