4 zwycięstwa i 11 porażek – to bilans Enei Stelmetu Zastalu Zielona Góra na półmetku rozgrywek ekstraklasy koszykarzy. Na koniec roku zespół trenera Davida Dedka uległ rywalom z Ostrowa. Geoffrey Groselle zdobył 15 punktów, dołożył 15 zbiórek i 4 bloki.
Enea Stelmet Zastal Zielona Góra – Arged BM Stal Ostrów 87:92 (19:25, 19:21, 21:23, 28:23)
Enea Stelmet Zastal: Groselle 15 (15 zbiórek), Musić 14 (5 asyst), Kołodziej 11 (4/6 za dwa, 1×3, 5 zbiórek), Kikowski 10 (2×3), Woroniecki 5 (1×3) oraz Washington 19 (3×3, 5 asyst), Hall 10, Lewandowski 3 (1×3), Pluta 0.
Widzów 2830.
Wrócił Darious Hall, Jan Wójcik w szpitalu
W piątek (29 grudnia) Zastal prowadził przez minutę i 11 sekund, najwyżej… 2:0. Gdyby jednak lepiej rozegrał końcówkę, napsułby Stali więcej krwi, a może nawet sprawił sensację. Ale nie ma co gdybać – ostrowianie byli zdecydowanym faworytem i zasłużenie wygrali.
Z kolei zielonogórzanie mają nieustające kłopoty kadrowe. Owszem, na parkiet wrócił Darious Hall, tymczasem w szpitalu wylądował Jan Wójcik. Naszego skrzydłowego czeka operacja i kilka tygodni przerwy. Ponadto nie wiadomo, czy do zespołu wróci Kamaka Hepa, który poleciał do USA na pogrzeb bliskiej osoby i nie ma z nim kontaktu. Klub szuka zawodnika podkoszowego.
Andrzej Urban: Daliśmy Zastalowi zebrać za dużo piłek w ataku
– Myślę, że weszliśmy w mecz dobrze. Potem nie trafiliśmy bardzo dużo otwartych rzutów. Ale mamy 27 asyst, to znaczy, że dzieliliśmy się piłką – skomentował David Brembly, skrzydłowy Stali. – Zielona Góra dobrze walczyła, nie było to łatwe zwycięstwo. Ale myślę, że pod koniec nasze doświadczenie przesądziło o losach meczu.
– Gratulacje dla zespołu z Zielonej Góry. Uważam, że zagrali dobre spotkanie, walczyli do końca – podkreślił Andrzej Urban, trener Stali. – Dobrze weszliśmy w spotkanie, jednak był taki moment na przełomie trzeciej i czwartej kwarty, gdzie przegraliśmy dużo pojedynków jeden na jeden. To pozwoliło otworzyć grę dla zespołu z Zielonej Góry. Oni uwierzyli, że mogą wygrać. Daliśmy im też zebrać za dużo piłek w ataku. Mieliśmy przewagę fizyczną, a oni zaliczyli więcej zbiórek od nas, to nie powinno się zdarzyć. Mieli 12 zbiórek w ataku, my tylko 9.
– W pierwszej połowie mieliśmy dobrą skuteczność za trzy punkty, trafiliśmy 10 trójek [na 20 prób – red.]. Natomiast w drugiej połowie zabrakło tej skuteczności, mimo że mieliśmy sporo otwartych rzutów. Cieszy to, że w kolejnym meczu dzielimy się piłką – dodał trener Urban. – Czasem tak jest, że nie trafia się rzutów, ale wtedy trzeba pracować w obronie. A my mieliśmy fragment, gdzie słabo zagraliśmy w obronie i to pozwoliło wrócić zespołowi z Zielonej Góry do gry. Ale w końcówce zachowaliśmy zimną krew i cieszymy się z tego zwycięstwa.
David Dedek: Mieliśmy problem z powrotem do obrony
– Przede wszystkim chciałbym podziękować naszym kibicom i życzyć wszystkiego dobrego w nowym roku – zaznaczył Darious Hall. – Zaczęliśmy mecz dosyć wolno, ale dzięki twardej walce udało się nam trochę dojść w końcówce. Koszykówka to sport runów i taki właśnie mieliśmy w czwartej kwarcie.
– Czułem się bardzo dobrze. Już wczoraj kolano miałem zatejpowane – przyznał Hall, który na parkiecie pojawił się po raz pierwszy od 30 listopada. – Według trenera miałem dzisiaj restrykcje, jeśli chodzi o minuty, ale ja czułem się dobrze. Cieszyłem się z meczu i z tego, że mogę grać.
– Niestety, może trochę za wolno rozpoczęliśmy mecz, ale wsparcie kibiców dało nam dodatkową energię i byliśmy w stanie wrócić do gry w czwartej kwarcie – mówił David Dedek, trener Zastalu. – Głównym problemem na pewno był zbyt ospały początek, za mało fizyczny. I druga rzecz, z którą mieliśmy problemy, to był powrót do obrony. Przeciwnik trafił prawie 40 punktów [39 – red.] z szybkiego ataku, co jest kompletnie nieakceptowalne. Jest to troszkę związane z inną rotacją niż mieliśmy do tej pory, natomiast nie ma co szukać wymówek. Jeżeli chcemy wygrać mecz, to musimy grać na 100 procent.
Fotorelacja z meczu Enea Stelmet Zastal Zielona Góra – Arged BM Stal Ostrów













































