W odremontowanym dworze w Zielonej Górze Ochli rozmawiano o dziedzictwie. Miejsce do tego rodzaju dyskusji jest wymarzone, gdyż tutaj krzyżują się losy przedwojennych mieszkańców regionu z tymi, którzy swoje dziedzictwo zostawili w innych regionach dawnej Polski.
Jak podkreślają organizatorzy tytuł konferencji „Łączy nas dziedzictwo. Szlaki-sieci-połączenia” idealnie współgra z ideą tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa.
– To istotny temat w kontekście doświadczeń mieszkańców naszego regionu – powiedział członek zarządu województwa lubuskiego Zbigniew Kołodziej. – Bardzo się cieszę, że jest to wspólny projekt polsko-niemiecki, gdyż coraz częściej mówimy otwarcie o naszej trudnej historii.

Jak często podkreślano podczas wystąpień, troska o dziedzictwo wymaga szczególnych procedur dla jego zachowania i utrwalenia, gdyż stanowi źródło historyczne i artystyczne dla kulturowej ciągłości dziejów Europy i jej małych ojczyzn. Jest ważne dla historyków, ale również obecnego i przyszłych pokoleń poszukujących swojej tożsamości.
– Tą tematyką zajmujemy się na co dzień – podkreśla dyrektor Lubuskiego Muzeum Etnograficznego Tadeusz Woźniak. – Stąd miło nam gościć uczestników konferencji, zwłaszcza że nasz dwór jest przykładem dbałości o wspólne dziedzictwo. Z jednej strony uratowaliśmy zabytek, a z drugiej zyskaliśmy atrakcyjną przestrzeń.

Wykłady niemieckich i polskich prelegentów koncentrowały się na lubusko-brandenburskim pograniczu, na którym określenie „wspólne dziedzictwo” jest pełne treści.




