Zastanawiałaś się kiedyś, ile może zmieścić jeden weekend? Jedną wypitą kawę z przyjaciółką? Jedno spontaniczne „chodź zobaczymy co się dzieje” albo „a może spróbuję czegoś, czego nigdy nie robiłam?”. Gorzów potrafi być jednocześnie sceną teatralna i alternatywną, parkietem tanecznym, salą sportową i wykładową, wszystko zależy od tego, jaką historię chcesz sama w ten weekend napisać.
Dla tych z duszą Melpomeny
Jeśli 8 marca widzisz siebie ukrytą gdzieś w ciemności widowni, z muzyką w tle i czymś ważnym do przemyślenia – masz w czym wybierać.
W Teatr im. Juliusza Osterwy zobaczymy „MY I ONI” – widowisko muzyczno – teatralne inspirowane legendarnym albumem „The Dark Side of the Moon” zespołu Pink Floyd. Jest to poruszająca, momentami surrealistyczna opowieść o relacjach, ambicjach i trudnych wyborach, przed którymi stajemy w dzisiejszym, rozpędzonym świecie. Reżyser stawia pytanie, czy w pogoni za sukcesem i statusem jesteśmy w stanie ocalić to, co najcenniejsze, czyli bliskość drugiego człowieka.
Ale jeśli zamiast psychodelii wybierasz nostalgię lat 50., 60. i 70., Filharmonia Gorzowska zaprasza na wieczór z ponadczasowymi przebojami w wykonaniu Olgi Bończyk. W repertuarze znajdą się utwory Ireny Jarockiej, Marii Koterbskiej, Wojciecha Młynarskiego, Skaldów, a także innych niezapomnianych artystów polskiej estrady – wszystko w odświeżonych aranżacjach, których autorem jest Piotr Wrombel.
A może kameralnie? 7 marca Dance Studio’22 zaprasza na wieczór inspirowany „starym kinem” – będzie kobieco i zmysłowo. Więc jeśli na dzień kobiet szukasz kulturalnych uniesień, w Gorzowie na pewno nie będziesz się nudzić.
Dla łączących relaks z rozwojem
Jeśli lubisz, gdy przyjemność idzie pod rękę z czymś więcej – oto Twoja sekcja.
„Babski Wieczór” w Klubie Kultury MCK Jedynka to przestrzeń bez presji. 7 marca możesz posłuchać wykładów, wziąć udział w warsztatach, poznać lokalne przedsiębiorczynie, zrobić mini-SPA albo po prostu wypić kawę i porozmawiać. Sama decydujesz kiedy przychodzisz i wychodzisz, a nawet w co się ubierzesz, dresy? Elegancka sukienka? To strefa absolutnie inkluzywna.
Dzień później Klub Sorpresa proponuje z kolei dzień dla ciała i emocji: joga z koncertem na kamertonach, warsztaty mięśni dna miednicy, taniec i praca z emocjami. Brzmi jak reset? Bo nim właśnie jest.
A jeśli Twoją medytacją jest pędzel w piątkowy wieczór „Namalujmy tę wiosnę” w sklepie winiarskim D99 Ambasada Smaku. W pakiecie z własnym dziełem sztuki, które zabierzesz do domu dostaniesz dwie godziny beztroskiego malowania, zestaw farb i pędzli, a także pyszne wino (kawa i herbata dla abstynentek i matek karmiących).
Dla szalonych imprezowiczek
Szpilki czy sneakersy? Wybierz wygodne, bo noc będzie długa. MagnetOffOn zaprasza na „Wolną Chatę na Dzień Kobiet” – elektronika w różnych odcieniach, od housowych bangerów po mocniejsze brzmienia. I co najważniejsze – dziewczyny do północy wchodzą za darmo.
A jeśli wolisz mikrofon niż DJ-kę – Łazienki 6 Klub zapraszają na wspólne śpiewanie. Wybierasz piosenkę, wychodzisz na scenę i robisz swoje. Fałsz? Nie szkodzi. Energia? Obowiązkowa.
Dla tych, które nie lubią sztampy
Bukiet tulipanów i czekoladki są zbyt przewidywalne? Na szczęście kobiecość można świętować na wiele sposobów – strzelnica Eagle Sports Range proponuje najbardziej WYSTRZAŁOWY. Profesjonalne szkolenie, 40 strzałów, pięć rodzajów broni krótkiej i finałowe zawody. Do tego pamiątkowy dyplom i – co najważniejsze – doświadczenie, którego nie kupisz w kwiaciarni.
Dla tych, dla których jeden weekend to za mało
Jeśli po 8 marca nadal czujesz niedosyt – 14 marca widzimy się na III Maratonie Fitness organizowanym przez Fundację Zdrowo i na Sportowo. Tego dnia przygotuj się na 3 godziny aktywności fizycznej, od tańca, przez trening całego ciała, aż po rozciąganie i relaks, w międzyczasie konsultacje dietetyczne i zdrowotne. Potrzebujesz tylko maty, wygodnego stroju i pozytywnej energii (ale jeśli akurat tego dnia entuzjazm zostawisz z domu, będzie na Ciebie czekała na sali specjalna dawka radości). Udział bezpłatny (zapisy obowiązkowe).
Dzień kobiet to nie data w kalendarzu
Prawdziwy Dzień Kobiet zaczyna się wtedy, gdy przestajemy czekać na zaproszenie, kiedy same kupujemy sobie bilet i mówimy „chodźmy”, zamiast „może kiedyś”. Kiedy traktujemy swoje pasje i potrzeby poważnie – tak jak traktujemy obowiązki.




