Żużlowcy Gezet Stali Gorzów w końcu wyjechali na tor po zimowej przerwie. Pierwsze okrążenia w tym roku na Jancarzu kręcili Holder, Przedpełski, Paluch i pozostali zawodnicy gorzowskiej drużyny. Wszystko to z trybun mogli obserwować kibice.
Po wielu dniach pracy sztabu szkoleniowego i toromistrza Jarosława Gały nawierzchnię udało się przygotować przynajmniej do pierwszych próbnych jazd. Najwięcej problemów, jak co roku, sprawiał pierwszy łuk gorzowskiego toru. Zadaszenie stadionu i brak słońca w tej części powodują, że nawierzchnia bardzo długo oddaje wilgoć i najpóźniej w Polsce wychodzi z zimowej zmarzliny. Przez przedłużającą się zimę przygotowania toru trwały wyjątkowo długo. Wiele klubów ekstraligowych ma już za sobą pierwsze jazdy – w tym Falubaz Zielona Góra.
O pierwszych wrażeniach po wyjeździe na tor mówi Oskar Paluch.
– Jak na Gorzów na pierwsze treningi tor jest świetnie przygotowany. Pierwszy łuk zawsze miał wiele niespodzianek po zimie, a dzisiaj jest fajny i można sobie normalnie potrenować. Z treningu na trening ten tor na pewno będzie coraz lepszy.
Swoimi odczuciami podzielił się także nowy zawodnik Stali Paweł Przedpełski.
– Cieszę się, że w końcu pogoda pozwoliła wyjechać na tor. Wszyscy w klubie stanęli na głowie, żeby przygotować nawierzchnię do jazdy. Najważniejsze to jeździć jak najlepiej i zdobywać zwycięstwa.
O pierwszych kółkach mówił również młodzieżowiec Oskar Chatłas.
– Pierwsze wrażenia są bardzo dobre. Trzeba jeszcze ułożyć ciało na motocyklu po przerwie, ale nie jest najgorzej. Będziemy trenować jak najwięcej, żeby dobrze przygotować się do sezonu.
Sezon zbliża się wielkimi krokami, a jednym z najważniejszych przedsezonowych wydarzeń będzie Memoriał Edwarda Jancarza zaplanowany na 27 marca. Wcześniej gorzowską drużynę czekają jeszcze treningi oraz pierwsze sparingi.




