Czasem wystarczy jedno zdanie, by zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy.
Spotkanie pod hasłem „Kobieto, daj sobie spokój!”, które 15 marca odbyło się w Centrum Kultury i Rekreacji w Santoku, było właśnie taką przestrzenią – pełną refleksji, rozmów i kobiecej energii. Uczestniczki zastanawiały się wspólnie, czy w pogoni za byciem idealną – dla innych, dla świata – nie gubią po drodze siebie i tego, co w życiu naprawdę ważne.
Sala centrum w Santoku wypełniła się kobietami, które przyszły nie tylko posłuchać inspirujących wystąpień, ale także na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu. Spotkanie zorganizowane przez miejscowe stowarzyszenie wspólnie z Radą Kobiet Województwa Lubuskiego stało się okazją do szczerych rozmów o rozwoju, emocjach i o tym, z czego – dla własnego dobra – warto czasem zrezygnować.
Już na początku wydarzenia wybrzmiały słowa posłanki na Sejm Krystyny Sibińskiej, która w przewrotny sposób odniosła się do hasła spotkania.
– Kobiety, nie odpuszczajcie sobie – mówiła. – To właśnie wy często jesteście motorem wielu działań, zarówno w lokalnych społecznościach, jak i na wyższych szczeblach. Nawet jeśli wiatr nie zawsze wieje w wasze skrzydła, nie zatrzymujcie się. Jesteście kreatywne, odważne, zdolne i niezwykle potrzebne w życiu społecznym, kulturalnym czy politycznym.
Kobieta a oczekiwania
Panele tematyczne prowadziła Wioletta Reszkowska z Fundacji Wiatr w Skrzydła, wiceprzewodnicząca Rady Kobiet Województwa Lubuskiego, coach, trenerka i przedsiębiorczyni. W swoim wystąpieniu przywoływała inspirujące cytaty i myśli, które skłaniały do zastanowienia się nad codziennymi wyborami.
Mówiła o tym, jak łatwo zgubić się w gąszczu obowiązków i oczekiwań, które same sobie narzucamy lub które narzuca nam otoczenie. Zachęcała, by nauczyć się odpuszczać to, na co nie mamy wpływu, i doceniać siebie takimi, jakimi jesteśmy – nie takimi, jakimi chcieliby nas widzieć inni.
Podczas spotkania pojawiło się wiele pytań, które wybrzmiewały szczególnie mocno: czy potrafimy mówić o swoich osiągnięciach? Czy umiemy nazwać je po imieniu? Czy znajdujemy czas na chwilę refleksji i zajrzenie w głąb siebie? A może wciąż biegniemy dalej, nie zastanawiając się, co tak naprawdę jest naszym priorytetem?
Rozmów nigdy za wiele…
Na te pytania próbowały odpowiedzieć uczestniczki panelu eksperckiego – Natalia Burdz, pełnomocniczka marszałka województwa lubuskiego do spraw równości oraz Sylwia Dobrzyńska, dyrektorka Centrum Kultury i Rekreacji w Santoku.
Rozmowa dotyczyła między innymi hejtu, ale także tego, co kobiety biorą na swoje barki i czemu próbują dorównać – czy jest to własna ambicja, czy raczej oczekiwania otoczenia. Panelistki podkreślały, że w tej codziennej gonitwie bardzo łatwo zgubić własny rozwój i poczucie sensu.
Dużo miejsca poświęcono też prostym, ale często niedocenianym rzeczom: rozmowie, uważnemu słuchaniu drugiej osoby i budowaniu relacji. Wiele kobiet przyznało, że często to właśnie inne kobiety stają się dla siebie wzajemnie terapeutkami – wspierają się, wysłuchują i pomagają znaleźć rozwiązania trudnych sytuacji.
O sztuce odpuszczania
Ciekawym i bardzo przystępnym wystąpieniem była także prelekcja Moniki Kaczmarczyk z Rady Kobiet Województwa Lubuskiego. Mówiła ona o tym, dlaczego warto skupić się na tych przestrzeniach życia, które naprawdę nas rozwijają, a jednocześnie odpuszczać rzeczy, na które nie mamy wpływu.
Podkreślała, że to właśnie kobiety często same decydują o tym, czy pozwolą, by górę w ich życiu brały sprawy błahe i przyziemne, czy też wybiorą to, co daje im poczucie sensu i radości. Czasem wystarczy zacząć od drobnych przyjemności – chwili dla siebie, rozwijania pasji czy po prostu odpuszczenia nadmiernej wielozadaniowości, która tak często towarzyszy kobietom w codziennym życiu.
Męski punkt widzenia
Jednym z najbardziej zaskakujących momentów wydarzenia był panel z udziałem mężczyzn. W rozmowie wzięli udział Krzysztof Korsak – przedsiębiorca z Gorzowa i społeczny mówca – który w swoim charakterystycznym, pełnym humoru stylu mówił o roli kobiet w życiu mężczyzn.
Nie zabrakło żartów i anegdot, ale za nimi kryło się ważne przesłanie. Jak podkreślał, to właśnie kobiety w jego życiu nauczyły go emocji i mówienia o nich – czego wielu mężczyzn wciąż się uczy.
O niedocenionej roli kobiet i o ich ogromnej empatii mówił psychoterapeuta Bogdan Olechnowicz. Wielokrotnie podkreślał, jak kruchość potrafi być wielka, a odwagą, jest potrafić przyznać się przed sobą, że jestem słaba i potrzebuję pomocy. Wystąpienie zakończył przeprosinami skierowanymi do uczestniczek za często bardzo złe traktowanie kobiet przez mężczyzn.
Chwila zatrzymania
Spotkanie w Santoku było nie tylko cyklem wystąpień i paneli, ale przede wszystkim okazją do zatrzymania się na moment i zadania sobie prostego pytania: z czym w życiu warto dać sobie spokój, by zrobić miejsce na to, co naprawdę ważne.
Bo czasem największą siłą nie jest robienie wszystkiego naraz, lecz odwaga, by odpuścić to, co nas nie rozwija.
Współorganizatorami wydarzenia były Rada Kobiet Województwa Lubuskiego, Stowarzyszenie Kultura Pomaga oraz Centrum Kultury i Rekreacji w Santoku, które wspólnie przygotowały spotkanie pod hasłem „Kobieto, daj sobie spokój!”. Wydarzenie zostało sfinansowane ze środków samorządu województwa lubuskiego.
Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli:
Marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski, wójt gminy Santok Józef Ludniewski oraz starosta powiatu gorzowskiego Krzysztof Karwatowicz.




