Jest pierwszy medal dla Polski na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie. Kacper Tomasiak wywalczył srebro w konkursie na normalnej skoczni.
19-letni Kacper Tomasiak w pierwszej serii skoczył 103 metry, a w drugiej 107. Przegrał jedynie z Niemcem Philippem Raimundem (102 i 106,5), do którego stracił 3,4 punktu. Trzecie miejsce zajęli ex aequo: Szwajcar Gregor Deschwanden (106 i 107) i Japończyk Ren Nikaido (101 i 106,5).
Po pierwszej serii Polak był czwarty, ex aequo z Deschwandenem. Obaj tracili 2,8 punktu do prowadzącego Raimunda, 1,8 do Francuza Valentina-Alaina Fouberta i zaledwie 0,1 do Norwega Kristoffera Eriksena Sundala. W drugiej serii Tomasiak skoczył najdalej – tyle, ile Deschwanden – i awansował na drugą pozycję.
– Nie wiem tak do końca, ale na pewno dobrze skakałem. Może nie idealnie, ale dobrze. Jestem już trochę zmęczony tym wszystkim, ale na pewno też się bardzo cieszę – mówił Tomasiak na antenie Eurosportu.
– Wielka radość i wielka ulga. Ten konkurs źle się dla nas zaczął, ale skończył się fantastycznie. To jest medal dla wszystkich, dla całych polskich skoków – dodał trener kadry narodowej Maciej Maciusiak. – Kacper pozbierał dziś wszystko do kupy: kwestie techniczne, mentalne. Drugi skok był naprawdę fantastyczny. Mało kto w nas wierzył, było dużo hejtu, a jednak się udało. Skoki narciarskie jeszcze nie zginęły. Zdobywamy kolejne medale na wielkich imprezach.




