Utrudniał pracę personelowi medycznemu, uprzykrzał życie pacjentom, ale jak podkreślają jedni i drudzy, było warto poczekać. Mowa o niedawno zakończonym remoncie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w zielonogórskiej lecznicy. Modernizacja SOR-u, który rocznie przyjmuje nawet 25 tys. chorych, kosztowała 20 mln zł.
Przez kilkanaście miesięcy medycy musieli radzić sobie z remontem postępującym etapami. Często z tygodnia na tydzień zmieniała się logistyka związana z przyjmowaniem pacjentów oraz udzielaniem im pomocy. Z podobnymi trudnościami mierzyli się również Lubuszanie, którzy mieli problemy ze zorientowaniem się w zmieniającej się sytuacji na terenie szpitala.

Obecnie SOR prezentuje się zdecydowanie przyjemniej dla oka niż kiedyś. Dzieje się tak za sprawą m.in. przestronnych korytarzy, dużych tablic informacyjnych oraz nowoczesnych pomieszczeń. Z drugiej strony lekarze zyskali nowoczesny sprzęt – w tym dedykowany SOR-owi tomograf komputerowy oraz sale skrojone pod własne potrzeby. Zmiany sprzyjają poprawie bezpieczeństwa medyków oraz pacjentów.
– Dzięki inwestycji zyskaliśmy dodatkowe możliwości w codziennej pracy, ale to wcale nie znaczy, że działamy szybciej, bo jakości oddziału ratunkowego nie mierzy się wyłącznie czasem. Ten czas ma znaczenie w niektórych sytuacjach, ale to nie on jest głównym parametrem jakości naszej pracy – podkreśla Szymon Michniewicz, kierownik SOR-u w Szpitalu Uniwersyteckim.
Rocznie zielonogórski SOR przyjmuje 25 tys. pacjentów oraz ok. 10 tys. ambulansów i obsługuje prawie 300 lądowań Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR). Teraz liczby mogą być jeszcze bardziej okazałe, bo po remoncie zwiększyła się liczba łóżek dla pacjentów.
To była trudna, ale potrzebna inwestycja

Remont zaczęto planować kilka lat temu. Docelowe prace ruszyły znacznie później i zajęły kilkanaście miesięcy. Na całość modernizacji wydano 20 mln zł. Remont nie doszedłby do skutku, gdyby nie dodatkowe wsparcie finansowe z urzędu marszałkowskiego. Ten dorzucił do inwestycji 5 mln zł.
– To jedna z najbardziej potrzebnych inwestycji w tym szpitalu. Mówimy o newralgicznym oddziale, przyjmującym ostre przypadki, którymi zajmuje się doskonale wyszkolony personel – uważa marszałek Sebastian Ciemnoczołowski. – Oddział nie był remontowany od 20 lat. Nie przystawał do dzisiejszych czasów. To bardzo ważna inwestycja – dodaje.
Modernizacja Szpitalnego Oddziału Ratunkowego zaczęła się w grudniu 2024 r. Oficjalnie zakończenie prac ogłoszono na początku marca. Przeprowadzoną inwestycję ocenili nie tylko lekarze i samorządowcy, ale także parlamentarzyści.
– To dobrze, że ten oddział ratunkowy zmienia swoje oblicze. Inwestycja wcale nie była mała i tania, ale widzimy, jak pięknie SOR dzisiaj wygląda, jak wspaniale jest doposażony, jak wysoki poziom usług świadczy. Najcenniejszy w tym wszystkim jest zespół lekarzy oraz pielęgniarek, który będzie opiekować się chorymi, którzy się tutaj pojawią – mówi Waldemar Sługocki, poseł Koalicji Obywatelskiej.
Szpital szykuje się do remontu lądowiska
Remontem SOR-u szpital nie kończy planowanych inwestycji. Za pasem jest już kolejna modernizacja. Tym razem chodzi o lądowisko dla helikopterów. Ze względu na rodzaj prac będzie to zadanie trudne do wykonania. Trzeba będzie m.in. znaleźć czasowo zapasowe miejsce do lądowania dla ekip LPR.
– Uruchamiamy procedury związane z wyłonieniem wykonawcy. Prace obejmą przede wszystkim płytę lądowiska, system gaszenia pożarów, ale także systemy naprowadzania w trudnych warunkach, takich jak np. mgła, śnieg lub noc. LPR pracuje całą dobę, dlatego jesteśmy zobligowani jako centrum urazowe przyjmować takie przypadki całodobowo – wyjaśnia Marek Działoszyński, prezes Szpitala Uniwersyteckiego.
Remont lądowiska pochłonie ponad 4 mln zł. Pieniądze szpital pozyskał z programów ministerialnych.




