Wyjeżdżają na studia do Wrocławia, Poznania czy Szczecina. Część z nich już nie wraca. Dla Lubuskiego zatrzymanie młodych ludzi staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla rynku pracy i przyszłości regionu.
Jak zatrzymać młodych mieszkańców w regionie i jednocześnie wzmacniać lokalną gospodarkę? To jedno z głównych pytań, które wybrzmiało podczas seminarium „Statystyka dla regionu – przedsiębiorczość i rynek pracy w Jednostkach Samorządu Terytorialnego: wyzwania i potrzeby informacyjne”. Spotkanie odbyło się w Urzędzie Statystycznym w Zielonej Górze w ramach Tygodnia Statystycznego 2026.
Podczas wydarzenia eksperci, samorządowcy i przedstawiciele środowiska gospodarczego dyskutowali m.in. o wpływie zmian demograficznych na rozwój gmin, sytuacji na rynku pracy oraz współpracy między samorządami.
– Jest wiele wskaźników, które obrazują przedsiębiorczość na poziomie gminy. Jednym z nich jest liczba podmiotów gospodarki narodowej przypadająca na mieszkańca – podkreślał Robert Wróbel, dyrektor Urzędu Statystycznego w ZG.
Z danych wynika, że województwo lubuskie wypada w tym zestawieniu całkiem dobrze. – Na tysiąc mieszkańców przypada 140 podmiotów gospodarki narodowej. To daje nam siódmą pozycję w kraju – zaznaczył.
Największa koncentracja firm występuje w największych miastach regionu. W Zielonej Górze i Gorzowie Wielkopolskim działa około 34 proc. wszystkich firm w województwie.
Wśród gmin wyróżniają się natomiast Słubice. – Tam na tysiąc mieszkańców przypada ponad 200 podmiotów gospodarczych – podkreślał dyrektor.
Podczas seminarium zwrócono też uwagę na problem odpływu młodych ludzi z regionu.
– Emigracje młodych są dla nas bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Otaczają nas duże ośrodki akademickie, dlatego wielu zdolnych młodych ludzi wyjeżdża na studia do Wrocławia, Poznania czy Szczecina – mówiła dr Agnieszka Opalińska, dyrektorka biura Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego.
Dr Opalińska podkreślała, że kluczowe jest teraz zadbanie o to, by młodzi po studiach wracali do regionu ze swoimi kompetencjami i umiejętnościami.
– Mamy potencjał i warto zastanowić się, co zrobić, by młodzi ludzie wiązali swoją przyszłość zawodową z województwem lubuskim – podkreślała dr Opalińska.




